„Referendum nie jest wymierzone w uczciwych i kompetentnych urzędników, ono jest także dla nich” - przekonuje Jan Hoffman, przewodniczący komitetu referendalnego. Na kilka dni przed głosowaniem organizatorzy wystosowali apel do pracowników krakowskiego magistratu.
Jak podkreśla Hoffman, po wygranym referendum nie będzie „polowania” na urzędników.
Miasto potrzebuje ludzi kompetentnych, a nie kolejnej fali politycznych nominacji. Problemem Krakowa nie są uczciwi urzędnicy, ale sposób zarządzania miastem: chaos, brak szacunku dla wiedzy eksperckiej, decyzje podejmowane pod PR i atmosfera, w której zbyt często ważniejsze od merytoryki staje się to, kto jest swój, a kto zadaje niewygodne pytania
- mówi przewodniczący komitetu.
Organizatorzy referendum zapewniają, że „uczciwi i kompetentni pracownicy miasta nie mają się czego bać” i zasługują na warunki, w których mogą spokojnie wykonywać swoją pracę.
Referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta odbędzie się w niedzielę 24 maja. Większość w radzie mają Koalicja Obywatelska i Nowa Lewica.
Przeciwnicy prezydenta zarzucają mu m.in. zadłużanie miasta, niespełnienie części obietnic wyborczych, kolesiostwo oraz sposób wprowadzania Strefy Czystego Transportu. Krytykują także podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej i wydłużenie godzin płatnego parkowania.
Aleksander Miszalski odpowiada, że referendum jest próbą politycznej „dogrywki” po wyborach samorządowych. W ostatnich tygodniach przyznawał jednak, że część decyzji wymaga korekty. Zapowiedział m.in. wycofanie opłat za niedzielne parkowanie dla mieszkańców centrum oraz zmiany kadrowe w magistracie.
Urząd Miasta Krakowa nie komentuje apelu komitetu referendalnego.
W niedzielę w Krakowie otwartych zostanie około 450 lokali wyborczych. Mieszkańcy otrzymają dwie karty do głosowania — jedną dotyczącą prezydenta miasta, drugą rady miasta.
Aby referendum było ważne, musi w nim wziąć udział co najmniej 158 555 mieszkańców w przypadku głosowania nad odwołaniem prezydenta oraz 179 792 osoby w przypadku rady miasta. Według danych magistratu liczba uprawnionych do głosowania krakowian wynosi obecnie 583 551 osób.