"Krakowiaki" mają wrócić na linię nr 4 kursującą na Wzgórza Krzesławickie za kilka miesięcy — zapowiada Zarząd Inwestycji Miejskich w Krakowie. Po zakończeniu remontu pojawił się jednak problem z obsługą trasy przez najdłuższe tramwaje w mieście.
Obecnie na linii kursują krótsze "Lajkoniki", które — szczególnie w godzinach szczytu — nie są w stanie pomieścić wszystkich pasażerów. Dłuższe "Krakowiaki" potrzebują jednak większej mocy zasilania, a obecna sieć trakcyjna nie zapewnia odpowiedniego napięcia.
Jak tłumaczy Daria Staniszewska z Zarządu Inwestycji Miejskich, problem wynikał z formalności związanych z budową nowego przyłącza energetycznego:
Brak przyłącza wynikał z tego, że decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej, czyli tzw. ZRiD, nie była ostateczna. To uniemożliwiało uzyskanie pozwolenia na budowę przyłącza. Obecnie decyzja jest już prawomocna. Teraz po stronie operatora pozostaje uzyskanie wymaganych zgód formalnych i rozpoczęcie robót budowlanych.
Jeśli nie pojawią się kolejne opóźnienia, pierwsze krakowiaki mogą wyjechać na linię nr 4 na przełomie sierpnia i września. Jak zapewnia ZIM, podczas prac budowlanych tramwaje na Wzgórza Krzesławickie będą kursować bez zmian.