Prokurator nie stawiła się na dśrodowym posiedzeniu, ale jej obecność nie była konieczna. Sąd Najwyższy uznał, że zebrany w sprawie materiał dowodowy jest kompletny i nie budzi wątpliwości. Dlatego zdecydował o uchyleniu immunitetu.
- Jeśli postanowienie się uprawomocni, prokurator niezwłocznie sporządzi postanowienie o przedstawieniu zarzutów i będzie wykonywał dalsze czynności już z osobą podejrzaną, przesłuchując ją - mówi prokurator Tomasz Waszczuk z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Magdalena Z. może jeszcze odwołać się od tej decyzji. Jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym terminie, postanowienie się uprawomocni. Wtedy prokuratura będzie mogła ogłosić jej zarzuty dotyczące spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Prokurator może grozić od 6 miesięcy do 8 lat więzienia.
Do tragedii doszło pod koniec listopada 2024 roku na drodze krajowej nr 94 w Sienicznie koło Olkusza. Według ustaleń śledczych Magdalena Z. miała schylić się po telefon, stracić panowanie nad samochodem, zjechać z drogi i potrącić kobietę idącą poboczem.
Sprawę prowadzi Prokuratura Okręgowa w Krakowie. Już wcześniej śledczy informowali, że kierująca samochodem była prokurator ze Śląska. Po wypadku została przebadana na obecność alkoholu — badanie wykazało, że była trzeźwa. Samochód zabezpieczono do badań technicznych, a śledczy zlecili także rekonstrukcję przebiegu wypadku.
W kwietniu 2025 roku Prokuratura Okręgowa w Krakowie skierowała do Sądu Najwyższego wniosek o zezwolenie na pociągnięcie Magdaleny Z. do odpowiedzialności karnej. Jak informowała wtedy prokuratura, ogłoszenie jej zarzutów i przesłuchanie w charakterze podejrzanej było możliwe dopiero po uchyleniu immunitetu.
Według wcześniejszych informacji zmarła kobieta osierociła kilkuletnie dziecko.