O sprawie zaalarmowała zaniepokojona sąsiadka, która usłyszała dochodzące odgłosy. Poszkodowany trafił do szpitala.
Agresor w chwili zatrzymania był pobudzony, trafił do policyjnej izby zatrzymań. Kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie.
Grozi mu kara do pięciu lat więzienia.