|
|
Kraków 101.6 MHz
Kraków
101.6 MHz
Tarnów
101,0 MHz
Nowy Sącz
90,0 MHz
Zakopane
100,0 MHz
Andrychów
98,8 MHz
Gorlice
97,4 MHz
Krynica-Zdrój
102,1 MHz
Rabka-Zdrój
87,6 MHz
Szczawnica
90,0 MHz
|
Kontakt 4080 (SMS)
DZIEJE SIĘ COŚ W TWOJEJ OKOLICY?
SKONTAKTUJ SIĘ!
12 200 33 33 (antena)
12 630 60 00 (recepcja)
12 630 62 06 (reklama)
4080 (SMS)
500 202 323 (SMS i MMS)
redakcja@radiokrakow.pl
reklama@radiokrakow.pl
|
A
A
A

Tak jeszcze nikt nie badał smogu! Finał akcji i profesjonalne antysmogowe maski dla Was!

fot: PTJ

Wola Justowska

Wyniki pomiarów na Woli Justowskiej pokazują, że powietrze jest tak podobne jak w Kurdwanowie i w Nowej Hucie. 7 lutego normy były nieznacznie przekroczone a 8 lutego powietrze było w normie. Przypomnijmy, norma zanieczyszczenia dla pyłu PM 10 wynosi 50 mikrogramów na metrz sześcienny.

  7 lutego od 10.00 8 lutego do 20.00
Wola Justowska 79 22
Kurdwanów 60 16
Nowa Huta 56 17

jednostki - ug/m3, stężenia PM10

 

Rozdajemy maski

W poniedziałek, 9 lutego rozdamy maski przeciwpyłowe słuchaczom Radia Kraków. Ich sponsorem jest firma RZMASK z Krakowa.

 

Porównanie czterech dzielnic

Najbardziej zanieczyszczone są Bronowice, najmniej Nowa Huta. Tak wynika z równoległych pomiarów czterech pyłomierzy zainstalowanych w różnych częściach Krakowa. Badania przeprowadziliśmy w poniedziałek i we wtorek. Dwa pyłomierze należą do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska a dwa do Krakowskiego Alarmu Smogowego.

Norma dobowa to 50 mikrogramów na metr sześcienny. W poniedziałek w Bronowicach średnie stężenie pyłu PM 10 wynosiło 270 mikrogramów. W Swoszowicach było to 202 mikrogramy a w Kurdwanowie i w Nowej Hucie odpowiednio 167 i 150 mikrogramów. We wtorek w Bronowicach norma przekroczona była ponad dwukrotnie. Wynika z tego, że najgorzej jest w miejscach, gdzie jest zabudowa jednorodzinna lub mieszana.

 

Swoszowice, Bronowice - przenośne pyłomierze KAS
Nowa Huta, Kurdwanów - monitoring WIOŚ
jednostki - ug/m3, stężenia PM10

   01.02.2015 02.02.2015 03.02.2015
Bronowice  113 270 114
Swoszowice             --- 202  89
Kurdwanów 76 167 66
Nowa Huta 85 150 74

 

źródło: Krakowski Alarm Smogowy

 

Prądnik Biały

116 mg/m3 - tyle w pierwszych minutach pomiarów na Prądniku Białym pokazał pyłomierz Krakowskiego Alarmu Smogowego. To dwa razy mniej, niż dwa dni temu o tej samej porze w Swoszowicach. Jednak Anna Dworakowska z Alarmu przestrzega przed wyciąganiem zbyt pochopnych wniosków. "Zawsze powinniśmy patrzeć na odczyty całodzienne. Norma jest dla doby i wynosi 50 mikrogramów. Jakby było ciągle tak jak teraz to byśmy mieli normę przekorczoną dwukrotnie" - podkreśla Dworakowska. Stężenie pyłów na Prądniku Białym mierzyliśmy przez dwie doby. Wyniki można sprawdzic na wykresie.

źródło: Krakowski Alarm Smogowy

Swoszowice

Pierwszy pyłomierz w ramach wspólnej akcji Radia Kraków i Krakowskiego Alarmu Smogowego stanął w Swoszowicach. To dzielnica, w której znajduje się jedno z najstarszych polskich uzdrowisk. Sama dzielnica uważana jest za "zielone płuca Krakowa". 

Kiedy uruchomiliśmy urządzenia, przedstawicielka KAS powiedziała, że nie jest najlepiej. Stężenie wynosiło 200 mikrogramów a norma dzienna to 50. Oczywiście to było stężenie chwilowe a pod uwagę bierzemy średnią dobową. Ona mówi czy mamy problem, są to normy UE i WHO dla każdej substancji. Powinniśmy patrzeć na średnią dobową, miesięczną i roczną. Nasz pyłomierz stanął zaledwie kilkaset metrów od parku uzdrowiskowego w Swoszowicach.

Jak się okazało, praktycznie przez całą dobę są tam przekroczone normy zanieczyszczenia powietrza. Najgorzej było koło godziny 22.30, kiedy normy były przekroczone sześciokrotnie. Najlepiej było w godzinach porannych, kiedy wskaźniki pokazały dwa razy wyższe stężenie pyłów, niż jest to dopuszczalne.

 

 
O tym w jaki sposób działają tego typu urządzenia i co można z ich pomiarów rozmawialiśmy z Anną Dworakowską z Krakowskiego Alarmu Smogowego.
 

Jak to urządzenia działa?
Pyłomierze, jak sama nazwa wskazuje, mierzą pył zawieszony. Są to pyłomierze fotometryczne. Powietrze jest zasysane do urządzenia i ono mierzy stężenie pyłu. Zanim powietrze dostanie się do pyłomierza jest przepuszczane przez urządzenie, które go podgrzewa, żeby wyeliminować parę wodną. Pyłomierz nie rozróżnia pary od pyłu, dlatego jakbyśmy powietrza nie podgrzewali to wyniki by były zawyżone.
 
Te urządzenia są podobne do tych, które służą do oficjalnych pomiarów?
- Tak. Na stacji na Alejach jest także pyłomierz fotometryczny. Wyniki są sprawdzane przy użyciu pyłomierzy grawimetrycznych. Proszę się nie dziwić, że w tabelkach podawanych na stronie WIOŚ zachodzą zmiany. To nie jest błąd. Wynika to z korekcji danych właśnie za pomocą metody grawimetrycznej. Nasz pyłomierz skalibrowali naukowcy z AGH, za co bardzo im dziękujemy.
 
Ta akcja jest po to, żeby wzmocnić działania WIOŚ czy podważyć codzienne wyniki?
- Chcemy wzmocnić. Nie chcemy stawać w kontrze do WIOŚ, współpracujemy. WIOŚ wpuścił nas na swoją stację w Kurdwanowie, gdzie zainstalowaliśmy nasz pyłomierz. Wyniki były identyczne z obu pyłomierzy.
 
WIOŚ ma trzy urządzenia na stałe. My postawimy pyłomierze w innych miejscach. Nie ma na przykład badań dotyczących dzielnic z domkami jednorodzinnymi.
- Kraków jest dobrze wyposażony, ma aż 3 stacje, ale na przykład w Ostrawie jest już 6 stacji. Mamy stację transportową na Alejach, tła miejskiego na Kurdwanowie i stację w Hucie. Brakuje stacji, która by była zlokalizowana pośród domków jednorodzinnych lub w centrum z dala od ulicy. Nie wiemy co tam się dzieje. Możemy tylko stwierdzić, czy śmierdzi. Ja przyjeżdżam z dzielnicy domów jednorodzinnych i mam wrażenie, że w centrum powietrze jest lepsze.
 
Jak parzę na to co podaje WIOŚ to mamy I stopień zagrożenia i jest rada, żeby z domu nie wychodzić.
- Tak. Jeśli chodzi o odczyty to te dzisiejsze są nieciekawe, gorsze niż w centrum. Z rana pyłomierz na moim balkonie podawał 330 mikrogramów, a na Alejach było 190 mikrogramów.
 
Jaka to dzielnica?
- Borek Fałęcki.
 
My postawimy pyłomierz w Swoszowicach i będziemy z nim przez tydzień jeździli.
- Jeden już stoi w Bronowicach, ale żeby wyniki były miarodajne, powinny stać w jednym miejscu przez dłuższy czas.

 
 
 
 
(Jacek Bańka/Piotr Jędrzejewski/ko)
61%
39%