Najwyższa Komisja Odwoławcza PZPN utrzymała w mocy decyzję Komisji ds. Rozgrywek dotyczącą walkowera za mecz Śląsk Wrocław – Wisła Kraków. Odwołanie krakowskiego klubu zostało oddalone. Jak poinformował PZPN, NKO uznała, że decyzja pierwszej instancji „w pełnym zakresie odpowiada obowiązującym przepisom związkowym”.
Chodzi o spotkanie 24. kolejki Betclic 1. Ligi sezonu 2025/2026, które miało odbyć się 7 marca we Wrocławiu. Wisła Kraków nie stawiła się na meczu w proteście przeciwko decyzji władz Śląska o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców „Białej Gwiazdy”. Piłkarze gospodarzy i sędziowie wyszli na murawę, ale po regulaminowym oczekiwaniu arbiter zakończył zawody.
PZPN już 13 marca poinformował, że Komisja ds. Rozgrywek przyznała walkower na niekorzyść Wisły Kraków. Związek podkreślał wówczas, że rozpatrywał sprawę wyłącznie w zakresie regulaminowym, dotyczącym weryfikacji wyniku meczu.
W najnowszym komunikacie NKO PZPN wskazała, że niestawienie się Wisły na mecz było naruszeniem podstawowego obowiązku klubu, czyli uczestnictwa w rozgrywkach sportowych. Komisja uznała też, że podnoszone przez Wisłę okoliczności nie były podstawą do uchylenia decyzji o walkowerze.
To nie koniec postępowań związanych z niedoszłym spotkaniem. Najwyższa Komisja Odwoławcza zajęła się także odwołaniem Śląska Wrocław dotyczącym kosztów i odszkodowania dochodzonych od Wisły. To odwołanie zostało odrzucone z przyczyn formalnych, ponieważ — jak podał PZPN — organ pierwszej instancji nie wydał jeszcze rozstrzygnięcia w tej części postępowania. Sprawa ma być kontynuowana przez właściwy organ.
NKO merytorycznie rozpoznała również sprawę odpowiedzialności dyscyplinarnej Śląska Wrocław za niewpuszczenie zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków. Ogłoszenie orzeczenia w tej sprawie ma nastąpić podczas najbliższego posiedzenia komisji. Wcześniej Komisja Dyscyplinarna PZPN uznała odpowiedzialność Śląska i wymierzyła wrocławskiemu klubowi karę miliona złotych.
Spór rozpoczął się od decyzji Śląska o niewpuszczeniu kibiców Wisły, tłumaczonej względami bezpieczeństwa. Jeszcze przed meczem prezes Wisły Jarosław Królewski zapowiadał, że jeśli sytuacja się nie zmieni, drużyna nie pojedzie do Wrocławia. PZPN wskazywał wtedy, że ewentualna kara dla Śląska za bezpodstawne nieprzyjęcie kibiców może zostać nałożona dopiero po meczu, natomiast brak przyjazdu Wisły oznaczałby walkower na korzyść gospodarzy.