Młodszy z nastolatków podejrzanych o podpalenie lokalu z kebabem w Andrychowie trafił do młodzieżowego ośrodka wychowawczego. O jego przyszłości zdecyduje sąd dla nieletnich.
Sprawą starszego,19-letniego mężczyzny zajmuje się prokuratura. Sąd zdecydował o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego aresztu.
Przedstawiono tej osobie zarzuty spowodowania zniszczenia mienia, użycia przemocy wobec obywateli Bangladeszu – właścicieli lokalu gastronomicznego – z powodu ich przynależności narodowej i etnicznej, a także spowodowania pożaru zagrażającego życiu i zdrowiu ludzi oraz mieniu w znacznych rozmiarach
- mówi prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Do pożaru doszło pod koniec kwietnia w lokalu gastronomicznym prowadzonym przez obywateli Bangladeszu. Jak ustaliła prokuratura, obaj nastolatkowie mieli być związani ze środowiskiem skinheadów. Śledczy badają również wcześniejsze zachowania wobec właścicieli lokalu.