-
Tarnowski sąd skazał nieprawomocnie 41-letniego mężczyznę na siedem miesięcy bezwzględnego więzienia za atak na nastolatków z Ukrainy.
-
Zdaniem dr. hab. Szymona Tarapaty czyn wyczerpywał znamiona przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego – znieważenia i naruszenia nietykalności cielesnej z powodu przynależności narodowej.
-
Wszystkie zachowania sprawcy zostały potraktowane jako jeden czyn i jedno przestępstwo, ścigane z oskarżenia publicznego.
-
Ekspert zwraca uwagę na dużą „ciemną liczbę” przestępstw z nienawiści oraz niechęć pokrzywdzonych do ich zgłaszania.
-
W walce z przestępstwami z nienawiści kluczowe są edukacja oraz realnie odczuwalne kary, choć w tej sprawie sąd musiał sięgnąć po karę izolacyjną ze względu na recydywę i charakter chuligański czynu.
- A
- A
- A
Atak w Tarnowie i surowy wyrok. Ekspert: kwalifikacja prawna była jednoznaczna
Siedem miesięcy bezwzględnego więzienia usłyszał mężczyzna skazany za atak na nastolatków z Ukrainy w Tarnowie. Jak wyjaśnia dr hab. Szymon Tarapata, czyn jednoznacznie wypełniał znamiona przestępstwa z nienawiści.Wyrok w sprawie ataku w Tarnowie
W ubiegłym tygodniu przed tarnowskim sądem zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie ataku na nastolatków z Ukrainy. Czterdziestojednoletni Mariusz W. został skazany na siedem miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności oraz trzyletni zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych. Do zdarzenia doszło w parku w pobliżu dworca kolejowego w Tarnowie, gdy sprawca usłyszał rozmowę w języku ukraińskim, zaczął obrażać nastolatków, a następnie zaatakował jedną z dziewcząt.
Kwalifikacja prawna czynu
Jak wyjaśnia dr hab. Szymon Tarapata z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, „ocena tego zdarzenia jest stosunkowo prosta”. W jego ocenie czyn wyczerpywał znamiona przestępstwa z art. 257 Kodeksu karnego, które polega na publicznym znieważeniu osoby lub grupy osób z powodu przynależności narodowej oraz na naruszeniu nietykalności cielesnej z tego powodu.
Ekspert podkreśla, że wszystkie zachowania sprawcy mogły zostać potraktowane jako jeden czyn w rozumieniu prawa karnego. „Możemy te wszystkie zachowania potraktować jako jeden czyn, jedno przestępstwo” – zaznacza, dodając, że sąd wymierzył jedną karę, nie sięgając po maksymalny możliwy wymiar do trzech lat pozbawienia wolności.
Przestępstwa z nienawiści a praktyka ścigania
W praktyce ścigania przestępstw z nienawiści istotnym problemem pozostaje ich niska zgłaszalność. Wiele osób pokrzywdzonych rezygnuje z kontaktu z policją, obawiając się długotrwałych procedur i związanych z nimi trudności. Skutkuje to istnieniem tzw. „ciemnej liczby przestępstw”, czyli zdarzeń, które w ogóle nie trafiają do statystyk organów ścigania.
Dodatkowo sprawy dotyczące czynów zagrożonych niższymi karami często trwają długo, m.in. z powodu obciążenia prokuratury i braków kadrowych. Szczególnie problematyczne bywa ściganie przestępstw z art. 256 Kodeksu karnego, dotyczących nawoływania do nienawiści, gdzie postępowania nierzadko kończą się umorzeniem.
„Ciemna liczba” przestępstw
Zdaniem gościa Radia Kraków statystyki policyjne nie oddają pełnej skali zjawiska.
W każdym kraju mamy do czynienia z czymś takim jak ciemna liczba przestępstw
– podkreśla dr hab. Tarapata.
Chodzi o zdarzenia, które w ogóle nie są zgłaszane i o których organy ścigania nie mają wiedzy.
Ekspert zwraca uwagę, że niechęć do zgłaszania takich czynów wynika także z trudności w identyfikacji sprawców, zwłaszcza gdy do zdarzeń dochodzi w miejscach publicznych, w tłumie. Choć istnieją narzędzia techniczne, takie jak monitoring, ich analiza bywa czasochłonna i wymaga zaangażowania znacznych zasobów.
Kary i edukacja jako element przeciwdziałania
W przeciwdziałaniu przestępstwom z nienawiści kluczową rolę odgrywa edukacja i uświadamianie społecznych skutków takich zachowań. Prawo karne przewiduje jednak także sankcje, które mają charakter dolegliwy, takie jak kara ograniczenia wolności w postaci prac społecznych.
W przypadku sprawy z Tarnowa sąd był zobowiązany do orzeczenia kary pozbawienia wolności. Sprawca działał w warunkach recydywy, a jego czyn został zakwalifikowany jako występek o charakterze chuligańskim. W takich okolicznościach przepisy Kodeksu karnego nie pozostawiają sądowi swobody w wyborze łagodniejszej sankcji.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
21:50
Tarnów podnosi podatek od nieruchomości. Ile zapłacą mieszkańcy?
-
20:04
Bizonem z Krakowa do Poznania. Ponad 400 kilometrów, by pomóc rodzinie
-
19:26
Krakowskie Forum Sportu - szansą dla wszystkich!
-
19:26
Wpadka Bocheńczaka i tarcia w Konfederacji. "Ruch Narodowy umył ręce od tej kampanii"
-
18:00
Pewne otwarcie mistrzostw Europy. Polska pokonuje Portugalię 3:0
-
18:00
Prawie 72 proc. Krakowian popiera SCT, ale pod jednym warunkiem
-
17:41
Coraz więcej osób chce mieszkać pod Tarnowem. Skrzyszów szybko się rozbudowuje
-
17:04
Krzysztof Głuchowski nie wystartuje w konkursie na dyrektora Teatru Słowackiego
-
16:59
Mieszkania dla młodych i „domy pogodnej jesieni”. Propozycje Sławomira Pietrzyka
-
16:46
"Fantastyczne siostry Kogut: Józefa, Maria i Zofia" w niezwykłym albumie wydanym przez MEK
-
16:19
8 premier w sezonie 2026/2027 na scenach Teatru im. Słowackiego
-
16:16
Rekordowy wstrząs w kopalni Janina w Libiążu. "Cały blok się chwiał"
-
15:23
Nabór wniosków w konkursie #ekoLIDERZY 2026
-
15:09
WIELE PERSPEKTYW, WSPÓLNE EMOCJE – 4. FESTIWAL KULTURY WRAŻLIWEJ
-
14:55
Gra z Kantorem 2026: Francja Cricoteka wrzesień, listopad 2026
-
14:55
Picasso i polski design w Muzeum Narodowym w Krakowie
-
14:49
Smoki wracają. I mają jeszcze więcej do powiedzenia.
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć