Protestujący po raz kolejny zaapelowali do władz Nowego Sącza o zablokowanie inwestycji. Domagają się również od rządu i parlamentarzystów przygotowania przepisów określających, gdzie i na jakich zasadach mogą powstawać tego typu instalacje. Jak podkreślają mieszkańcy, obecnie brakuje szczegółowych norm odnoszących się do takich obiektów.
– Jeżeli chciałbym wybudować tutaj dziesięciopiętrowiec, to zgodnie z zapisami miejscowego planu nie mógłbym. A ktoś przychodzi i wymyśla sobie obiekt, kuriozum, dwieście i parę metrów – mówił jeden z protestujących.
– Mówię otwarcie: absolutne nie dla tego typu inwestycji. Nie pozwolę na to, aby moje dzieci i cała nasza społeczność stały się królikami doświadczalnymi dla niezbadanej technologii – dodawał inny mieszkaniec.
Magazyn energii chce wybudować w Nowym Sączu prywatny inwestor z Dolnego Śląska. Jego wniosek o pozwolenie na budowę czeka na rozpatrzenie od lutego. Przed wydaniem decyzji miasto zażądało m.in. zbadania wpływu planowanej inwestycji na otoczenie, a także uzgodnień z instytucjami nadzoru lotniczego i wojskiem.
Protestujących wsparł europoseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Jak mówił, Unia Europejska wspiera rozwój tego typu rozwiązań, ale kwestie szczegółowych regulacji dotyczących instalacji związanych z odnawialnymi źródłami energii pozostają w kompetencjach państw członkowskich.