Wójt Arkadiusz Mikuła przekonywał, że przyjęcie projektu storpedowałoby przygotowywany od dziewięciu lat plan zagospodarowania przestrzennego. Podkreślał również, że nie ma jeszcze decyzji dotyczącej budowy magazynów energii i zapewniał, że dopilnuje kwestii bezpieczeństwa. Protestujący oskarżają jednak urzędników o wprowadzanie mieszkańców w błąd i sprzyjanie inwestorowi.
Jak wynika z nagrań udostępnianych przez mieszkańców Pawęzowa, podczas spotkania 10 grudnia 2025 roku pytali oni wójta Arkadiusza Mikułę o powody wyłączenia z projektu planu zagospodarowania przestrzennego trzech działek w miejscowości. Wójt podkreślał wtedy, że chodzi wyłącznie o wniosek dotyczący stacji transformatorowej. Stanowczo dementował również informacje o planowanych magazynach energii.
Tymczasem – jak podkreśla Łukasz Kusior z Pawęzowa – już w maju 2025 roku firma wystąpiła o wyłączenie wspomnianych działek spod planu zagospodarowania przestrzennego, ponieważ „planuje na ich obszarze realizację inwestycji związanych z infrastrukturą elektroenergetyczną, obejmujących budowę stacji transformatorowej, rozdzielnic elektromagnetycznych oraz bateryjnych magazynów energii”.
Pismo z maja 2025 roku zostało przekazane radnym gminy Lisia Góra przed głosowaniem nad obywatelskim projektem uchwały. Łukasz Kusior, występujący jako przedstawiciel mieszkańców, którzy przygotowali projekt, zarzucił wójtowi mijanie się z prawdą.
– Przez miesiące wmawiano nam, że magazyny energii to fałsz. Od prawie roku wiedzieli państwo dokładnie, co ma tutaj powstać. Inwestor wprost prosił o wyłączenie tych działek, by ominąć plan zagospodarowania przestrzennego i wybudować pod naszymi domami potężne magazyny energii – mówił Kusior.
Dodał także, że mieszkańcy przekazali radnym kopie pisma, które – jego zdaniem – pokazuje, iż planowanie przestrzenne w gminie odbywa się pod dyktando prywatnego biznesu.
Łukasz Kusior podkreślał również, że przyjęcie obywatelskiego projektu uchwały nie zablokowałoby wieloletnich prac nad planem zagospodarowania przestrzennego dla Pawęzowa. Jak tłumaczył, możliwe byłoby uchwalenie planu dla większości sołectwa, a kwestie trzech wyłączonych działek można byłoby rozpatrzyć w osobnej procedurze.
W odpowiedzi wójt gminy Lisia Góra wyjaśniał, że 10 grudnia 2025 roku – kiedy zapewniał publicznie, że nie ma planów budowy magazynów energii – nie było jeszcze formalnego wniosku w tej sprawie. Jak zaznaczał, pismo z maja 2025 roku miało jedynie charakter intencyjny i dotyczyło różnych możliwych inwestycji.
– 10 grudnia było jedynie postępowanie dotyczące stacji transformatorowej, o którym wtedy mówiłem – podkreślał Arkadiusz Mikuła.
Wniosek o wydanie warunków zabudowy dla magazynów energii wpłynął do urzędu 19 grudnia 2025 roku, a następnie został uzupełniony 10 lutego 2026 roku. Dziewięć dni później rada gminy – pod wpływem protestów mieszkańców Łukowej – wycofała się z możliwości budowy pół miliona paneli fotowoltaicznych na terenie tego sołectwa przez tego samego inwestora. Wówczas nie wspomniano jednak, że firma złożyła już także wniosek dotyczący magazynów energii w Pawęzowie.
Wójt: zbadamy wszystkie wątpliwości
Arkadiusz Mikuła zadeklarował publicznie, że w postępowaniu dotyczącym wydania warunków zabudowy dla magazynów energii zobowiąże inwestora do uzyskania decyzji środowiskowej. Jak podkreślał, oznaczałoby to konieczność zaopiniowania inwestycji przez odpowiednie instytucje, m.in. Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.
– Na podstawie tych opinii zostanie wydana decyzja środowiskowa i dopiero wtedy będzie można ocenić, czy decyzja o warunkach zabudowy będzie pozytywna czy negatywna – tłumaczył wójt.
Mikuła zaznaczał, że chce zobowiązać inwestora do uzyskania decyzji środowiskowej mimo tego, że dla działki o powierzchni poniżej jednego hektara przepisy tego nie wymagają. Chodzi o teren liczący 0,99 hektara.
Problem w tym, że – jak zauważają mieszkańcy – inwestor może odwołać się od takiego zobowiązania i w efekcie pełna analiza oddziaływania inwestycji na otoczenie wcale nie musi zostać przeprowadzona.
Mieszkańcy Pawęzowa podkreślają również, że okolica intensywnie się rozwija, powstają nowe osiedla i domy, a miejscowość staje się zapleczem mieszkaniowym Tarnowa. Ich zdaniem magazyny energii mają powstać zbyt blisko zabudowań.
To nie koniec sporów o farmy fotowoltaiczne?
Mieszkańcy zwracają także uwagę, że wycofanie się gminy z możliwości budowy farmy fotowoltaicznej w Łukowej nie oznacza końca podobnych inwestycji na terenie gminy Lisia Góra. Ich zdaniem możliwość realizacji takich projektów nadal przewiduje przygotowywany plan ogólny.
Wójt Mikuła zapewnia jednak, że firma rozwiązuje już umowy dzierżawy terenów w Łukowej, gdzie miało powstać pół miliona paneli fotowoltaicznych.
Magazyny energii teoretycznie mogą działać w oparciu o energię pobieraną bezpośrednio z sieci. Inwestor uzyskał już również zgodę na budowę stacji transformatorowej.
Mieszkańcy pozostają jednak sceptyczni.
– Plan ogólny nadal daje możliwość budowy farm fotowoltaicznych na terenach niezagospodarowanych, więc te magazyny energii nie mają powstać bez powodu – uważa pan Tomasz z Pawęzowa.
Za przyjęciem obywatelskiego projektu uchwały, który miał zablokować możliwość budowy magazynów energii w Pawęzowie, zagłosował tylko jeden radny gminy Lisia Góra – Wiesław Siwek z Łukowej. Pozostałych trzynastu radnych było przeciw.