Warto wiedzieć, że jeżeli przez pięć dni powtarza się sytuacja, gdzie wilgotność o godzinie 13 jest tylko 10 procent albo poniżej 10 procent, obligatoryjnie wprowadzamy zakaz wstępu do lasu, więc jesteśmy na pograniczu. Jeśli pogoda się nie poprawi, nie pojawią się deszcze, które ustabilizują trochę sytuację - i nie chodzi tu o jednodniowy opad, nawet gwałtowny, ale o długotrwały opad - możemy w weekend lub w przyszłym tygodniu wprowadzić zakaz wstępu do lasu
- mówi Piotr Kempf, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.
Służby w Małopolsce podkreślają, że w regionie obowiązuje trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. W tym momencie wilgotność ściółki wynosi około 10,5 procenta.
Tego typu zakazy wydaje się w oparciu o konkretne dane dotyczące poziomu wilgotności. W tym momencie wilgotność ściółki w lesie w dalszym ciągu spada. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, może zaistnieć sytuacja, w której będziemy wnioskowali o to, aby czasowo ograniczyć wstęp tam, gdzie to ryzyko będzie największe
- mówi wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar.
Leśnicy kontrolują wilgotność podłoża i sytuację w lasach dwa razy dziennie - o godzinie 9 i 13. O pożarach można informować centra alarmowania. W gotowości są też małopolscy strażacy i druhowie Ochotniczych Straży Pożarnych - łącznie około 4800 osób.
W środowe południe (6 maja) w Proszowicach zapaliły się trawy. Pożar, który objął około 18 hektarów, jest już opanowany. Zagrożone były cztery budynki mieszkalne. Całkowicie zamknięto obwodnicę Proszowic.
Pożar na Lubelszczyźnie
Kilkuset strażaków walczy z potężnym pożarem lasu, który szaleje od wczoraj w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Warunki atmosferyczne są trudne - jest ciepło i wieje wiatr. W jednym momencie wydaje się, że ogień został opanowany, w kolejnym pojawia się w nowym miejscu. W akcji gaśniczej od rana bierze udział policyjny śmigłowiec Black Hawk. Wczoraj wieczorem (6 maja) podczas akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader, zginął doświadczony pilot.
Z Krakowa na Lubelszczyznę pojechało 69 strażaków i 19 wozów gaśniczych. Będą pomagać gasić pożar w powiecie biłgorajskim.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła tymczasem kolejne alerty ostrzegające przed dużym zagrożeniem pożarowym w lasach. Wiadomości takie przed południem otrzymali mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego.
"Nie rozpalajcie ognisk w pobliżu lasów"
Leśnicy apelują przede wszystkim o nierozpalanie ognisk w lasach i w ich pobliżu. Jak podkreślał w rozmowie z Radiem Kraków Piotr Kempf, nawet niewielki ogień przy silnym wietrze może bardzo szybko przenieść się na teren leśny. Strażacy regularnie interweniują właśnie z powodu dzikich ognisk. Ważne jest także pozostawianie samochodów wyłącznie w wyznaczonych miejscach, aby nie blokować dróg przeciwpożarowych wykorzystywanych podczas akcji ratunkowych.