Kilkuset strażaków walczy z potężnym pożarem lasu, który szaleje od wczoraj w Puszczy Solskiej na Lubelszczyźnie. Warunki atmosferyczne sa trudne - jest ciepło i wieje wiatr. W jednym momencie wydaje się, że ogień został opanowany, w kolejnym, pojawia się w nowym miejscu. W akcji gaśniczej od rana bierze udział policyjny śmigłowiec Black Hawk. Wczoraj wieczorem (6 maja) podczas akcji rozbił się samolot gaśniczy Dromader, zginął doświadczony pilot.
Z Krakowa na Lubelszczyznę jedzie 69 strażaków i 19 wozów gaśniczych, będą pomagać gasić pożar powiecie biłgorajskim.
Lubelszczyzna, częściowo Wielkopolska, a także świętokrzyskie i Małopolska - to rejony w których obecnie jest największe zagrożenie pożarowe w lasach. Ryzyko pojawienia się ognia zwiększa panująca susza. W Małopolsce, przeprowadzone dziś pomiary wilgotności ściółki - wynosi ona zaledwie nieco ponad 11 procent.
Warto wiedzieć, że jeżeli przez pięć dni powtarza się sytuacja, gdzie wilgotność o godzinie 13 jest tylko 10 procent albo poniżej 10 procent, obligatoryjnie wprowadzamy zakaz wstępu do lasu, więc jesteśmy na pograniczu. Jeśli pogoda się nie poprawi, nie pojawią się deszcze, które ustabilizują trochę sytuację (i nie chodzi tu o jednodniowy opad, nawet gwałtowny, ale o długotrwałym opad), możemy w weekend lub w przyszłym tygodniu wprowadzić zakaz wstępu do lasu
- mówi Piotr Kempf, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krakowie.
W środowe południe (6 maja) w Proszowicach zapaliły się trawy, pożar objął spoty teren. Całkowicie zamknięta jest obwodnica Proszowic.Trwa akcja gaśnicza.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła tymczasem kolejne alerty ostrzegające przed dużym zagrożeniem pożarowym w lasach. Wiadomości takie przed południem otrzymali mieszkańcy części województw lubelskiego i podkarpackiego.