Sensacyjne doniesienia
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez Piotra Koźmińskiego na łamach portalu Goal.pl, projekt Wieczystej Kraków w dotychczasowej, niezwykle kosztownej formule miałby zostać całkowicie wygaszony.
Dziennikarz poinformował o rzekomym spotkaniu Wojciecha Kwietnia z piłkarzami, podczas którego właściciel miał przekazać drużynie radykalne ultimatum. Według tych doniesień, niezależnie od końcowego wyniku w obecnym sezonie – nawet w przypadku wywalczenia awansu do Ekstraklasy – Wieczysta miałaby zostać wycofana z rozgrywek szczebla centralnego i od przyszłego sezonu przystąpić do rywalizacji zaledwie w IV lidze.
Jak podano, zawodnicy otrzymali dwie opcje do wyboru:
* Wcześniejsze rozwiązanie obowiązujących umów, co umożliwiłoby im swobodne poszukiwanie nowych pracodawców.
* Pozostanie w zespole i gra na piątym poziomie rozgrywkowym przy zachowaniu dotychczasowych, niezwykle lukratywnych warunków finansowych.
Publikacja powiązała te rzekome decyzje z planami strategicznymi inwestora. Wojciech Kwiecień miałby wycofać swoje zaangażowanie z Wieczystej, aby przenieść kapitał i wejść w struktury właścicielskie innej krakowskiej potęgi – Wisły Kraków.
Kategoryczne dementi w „Gazecie Krakowskiej”
Rewelacje te spotkały się z natychmiastową i niespodziewaną reakcją samego Wojciecha Kwietnia. Biznesmen, który w polskiej piłce słynie z unikania rozgłosu i skrajnie rzadkich kontaktów z prasą, postanowił zabrać głos na łamach „Gazety Krakowskiej”.
Główny sponsor Wieczystej całkowicie zdementował medialne informacje, kwitując sprawę krótko: „Nie wiem, po co ktoś takie informacje przekazuje”.
Kwiecień nie tylko zaprzeczył samym planom degradacji klubu, ale również podważył wiarygodność rzekomego spotkania z drużyną. W rozmowie z dziennikiem podkreślił, że fizycznie nie było go w tamtym czasie w Krakowie. Inwestor wyjaśnił, że przebywał poza miastem w związku ze swoimi obowiązkami biznesowymi, co czyniło zorganizowanie zebrania z piłkarzami i przekazanie im jakiegokolwiek ultimatum całkowicie niemożliwym.
Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie, sami piłkarze Wieczystej informują, że spotkania z właścicielem Wojciechem Kwietniem nie było. Jak zakończy się cała sytuacja? Czy historie medialne będą miały wpływ na formę Wieczystej, która – przypomnijmy – cały czas liczy się w grze o bezpośredni awans do Ekstraklasy? Zapowiadają się gorące dni w krakowskim piłkarskim środowisku.