Obaj byli zaliczani do tzw. opcji profesorskiej w małopolskim PiS, z którą kojarzony był także Ryszard Pagacz. Wicemarszałek Małopolski i zarazem szef tarnowskich struktur Prawa i Sprawiedliwości zapewnia jednak w rozmowie z Radiem Kraków, że nie zamierza odchodzić z partii.
– Ja mam trochę inne spojrzenie na rozwój potencjalnych wydarzeń i rozwój polityki w Polsce. Od samego początku nie deklarowałem, że zamierzam wstąpić do stowarzyszenia i iść właśnie w tamtym kierunku. Jeżeli władze partii zdecydują w ten sposób, to chcę w dalszym ciągu piastować funkcję szefa struktur. Nie zamierzałem i nie deklarowałem pójścia do stowarzyszenia – mówi Ryszard Pagacz.
Pytany o swoje związki z Ryszardem Terleckim i Włodzimierzem Bernackim, podkreśla, że utrzymywał z nimi kontakty tak samo jak z innymi politykami PiS.
– Tak jak z wszystkimi innymi członkami, tak jak z posłem Kmitą, tak jak z innymi posłami i parlamentarzystami. Z tego prostego powodu, że praca partyjna, praca w strukturach polega właśnie na tych częstych kontaktach. Zawsze ceniłem i cenię tych ludzi, ponieważ to jest aktywność społeczna i partyjna, zmierzająca do tego, żeby zmieniać sytuację w Polsce na lepsze – zaznacza.
Jednocześnie wicemarszałek Małopolski nie krytykuje polityków, którzy dołączyli do stowarzyszenia Rozwój Plus. Jego zdaniem może to być próba dotarcia do nowych wyborców i poszerzenia poparcia dla prawicy przed kolejnymi wyborami. Zwraca też uwagę, że osoby te formalnie nadal pozostają członkami Prawa i Sprawiedliwości, a ich sytuacją ma się zająć rzecznik dyscypliny partyjnej.
– W polityce wszystko jest możliwe. Nie będę jednak wyręczał rzecznika dyscypliny, bo to jest jego prawo i obowiązek. To jest szukanie możliwości zwiększenia poparcia z tych 25 procent, na których zatrzymało się Prawo i Sprawiedliwość, tak żeby w sumie na środowiska prawicowe zagłosowało więcej wyborców i żeby można było rządzić bez większych kłopotów. Tak ja to odbieram – mówi Pagacz.
Do stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego dołączyli m.in. poseł z okręgu tarnowskiego Wiesław Krajewski oraz senator Włodzimierz Bernacki.