Nie widać końca sporu pomiędzy rodzicami uczniów ze Stadeł a władzami gminy Podegrodzie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie unieważnił dwie uchwały rady gminy zaskarżone przez jedną z matek. Dotyczą one organizacji lekcji w trzech różnych placówkach podczas rozbudowy szkoły podstawowej w Stadłach. Zdaniem grupy rodziców postęp prac wskazuje, że nauka w nowej części budynku mogłaby się zacząć jeszcze w tym roku.
Dlaczego szkoła nie może zostać otwarta? Jeśli siedemnastego kwietnia gmina odebrała ten budynek, to miała czas, żeby to wszystko zorganizować. Nasze protesty, które trwają od dwóch lat, sąd uznał za słuszne
– uważa Małgorzata Biel, przewodnicząca rady rodziców szkoły w Stadłach i autorka skargi do WSA.
Z unieważnieniem uchwał rady gminy nie zgadza się wójt Małgorzata Gromala. Zapowiada, że odwoła się od decyzji Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.
Gmina będzie się odwoływała, ponieważ sąd został wprowadzony w błąd przez jedną z matek. Wysłała do sądu informację z Facebooka gminy, gdzie były zdjęcia z odbioru drugiego etapu [inwestycji]. Sąd powołał się na tę datę, na siedemnasty kwietnia, a to był odbiór dla wykonawcy. Odbiór budynku mamy dokonany teraz w lipcu tylko dla żłobka i przedszkola
– podkreśla Małgorzata Gromala, wójt Podegrodzia, wyjaśniając, że pomylono dwa odrębne elementy procesu inwestycyjnego.
Odbiór części budynku ze szkołą podstawową ma nastąpić dopiero po ukończeniu sali gimnastycznej i wyposażeniu pomieszczeń. Małgorzata Gromala nie podaje jednak terminu, w którym mogłoby się to stać.
Trwający od dwóch lat spór wynika z obaw grupy mieszkańców, że gmina nie otworzy szkoły, a część rozbudowanego budynku zostanie wykorzystana w innym celu.
Decyzje sądu o unieważnieniu uchwał są nieprawomocne. Na razie nic nie zmieniają w sytuacji uczniów. Lekcje dla dzieci ze szkoły podstawowej w Stadłach od 1 września nadal mają się odbywać w trzech różnych placówkach. Wójt informuje, że chodzi o 45 uczniów.