Jan Kiepura zmarł 15 sierpnia 1966 roku w swojej rezydencji w Harrison niedaleko Nowego Jorku. Miał 64 lata. Zaledwie dwa dni wcześniej wystąpił dla Polonii w Port Chester. Śpiewał wyłącznie po polsku.
Jego syn Marjan Kiepura wspominał po latach, że dopiero po śmierci ojca zrozumiał skalę jego popularności. Podczas uroczystości pogrzebowych w Warszawie artystę miało żegnać ponad 200 tysięcy osób.
Gwiazda, która przyciągała dziesiątki tysięcy ludzi
Kiepura był jednym z pierwszych Polaków, którzy osiągnęli status prawdziwej międzynarodowej gwiazdy kultury masowej.
W 1942 roku jego występ w nowojorskiej Madison Square Garden zgromadził około 40 tysięcy słuchaczy. Podobną publiczność przyciągnął koncert w Chicago.
Biograf artysty, muzykolog Wacław Panek, podkreślał, że Kiepura był fenomenem swojej epoki. Ogromną popularność zapewniały mu nie tylko występy operowe, lecz także radio, płyty i kino.
Jednocześnie życie tenora było naznaczone nieustannym lękiem o głos. Przez całe życie zmagał się z przewlekłym nieżytem gardła i obawiał się, że pewnego dnia nie będzie już mógł śpiewać.
Od Sosnowca do największych scen Europy
Jan Wiktor Kiepura urodził się 16 maja 1902 roku w Sosnowcu. Już jako uczeń słynął z zamiłowania do śpiewania. Koledzy nazywali go nawet „Caruso”, choć sam nie przepadał za tym przezwiskiem.
Zgodnie z oczekiwaniami rodziców rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Równocześnie pobierał lekcje śpiewu.
Początki kariery nie były jednak łatwe. Po pierwszym występie w warszawskim Teatrze Wielkim został usunięty z opery. Prawdziwy debiut przyszedł 15 stycznia 1925 roku we Lwowie, gdzie wystąpił w „Fauście” Charles’a Gounoda.
Rok później wyjechał do Wiednia. W kolejnych latach śpiewał m.in. w Berlinie, Pradze, Budapeszcie i Londynie. W 1928 roku zadebiutował w mediolańskiej La Scali jako Kalaf w „Turandot” Giacoma Pucciniego.
Kino zrobiło z niego idola
W latach 30. Kiepura zaczął występować w filmach. To właśnie ekran sprawił, że jego sława wyszła daleko poza świat opery.
Zagrał m.in. w filmach „Neapol, śpiewające miasto”, „Pieśń nocy”, „Czar cyganerii” i „Przygoda trwa dalej”.
Na planie filmu „Dla ciebie śpiewam” poznał śpiewaczkę i aktorkę Martę Eggerth. Para pobrała się w 1936 roku w Katowicach.
Kiepura i Eggerth występowali później razem na największych scenach. Ogromnym sukcesem okazała się „Wesoła wdówka” Franza Lehára, którą zagrali na Broadwayu ponad 900 razy.
Kiepura pomagał Polsce
Artysta wykorzystywał swoją popularność także do działalności charytatywnej.
W czasie II wojny światowej występował w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. W 1942 roku przekazał 100 tys. dolarów na Fundusz Pomocy Polsce.
Wspierał również m.in. Muzeum Narodowe, ofiary powodzi w Krynicy, najbiedniejszych, odbudowę Wawelu, Fundusz Chopina, Fundusz Obrony Morskiej i Wojsko Polskie.
Po wybuchu wojny deklarował, że czuje się przede wszystkim polskim żołnierzem, a jego żona zaangażowała się w działalność Polskiego Czerwonego Krzyża.
W Krynicy pozostawił „Patrię”
Z Małopolską Kiepurę najmocniej łączyła Krynica-Zdrój.
Przed wojną wybudował tam luksusową willę „Patria” przy ul. Pułaskiego 35. Modernistyczny budynek zaprojektował jeden z najwybitniejszych polskich architektów XX wieku, Bohdan Pniewski.
Do dziś Kiepura jest jedną z postaci najmocniej kojarzonych z historią uzdrowiska. Od 1967 roku w Krynicy organizowany jest Festiwal im. Jana Kiepury. W 2004 roku odsłonięto tam również pomnik artysty.
Wielki powrót do Polski
Po wojnie komunistyczne władze przez lata odnosiły się do Kiepury niechętnie. Artysta, który w 1946 roku przyjął obywatelstwo amerykańskie, był atakowany przez prasę PRL jako symbol przedwojennej, „burżuazyjnej” Polski.
Do ojczyzny przyjechał dopiero w 1958 roku.
Propaganda nie zdołała jednak zniszczyć jego popularności. Na warszawskim Okęciu czekały na niego tłumy. Kiepura śpiewał z balkonu Hotelu Bristol, z dachów samochodów i z okien wagonów.
Tak właśnie budował swoją legendę przez całe życie – nie tylko na wielkich scenach, ale również w bezpośrednim kontakcie z publicznością.
Ostatnie pożegnanie Jana Kiepury
Po jego śmierci ciało sprowadzono do Polski. Samolot wylądował na Okęciu 3 września 1966 roku.
Trumnę przewieziono do kościoła Świętego Krzyża, a następnie do Teatru Wielkiego. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyły ogromne tłumy.
Jan Kiepura spoczął na warszawskich Powązkach.
Sześć dekad po jego śmierci pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich śpiewaków XX wieku – artystą, który na długo przed epoką internetu i mediów społecznościowych osiągnął status międzynarodowego celebryty.