W Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK trwa kontrola finansowa. Audyt wynika z ustaleń komisji powołanej na początku kwietnia przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Komisja badała zgłoszenia pracowników dotyczące mobbingu i dyskryminacji ze strony odwołanego wczoraj dyrektora Adam Budaka. W międzyczasie wykryto nieprawidłowości finansowe i problemy w zarządzaniu instytucją.
Dostałem raport, który potwierdza wiele z tych zarzutów: nieprawidłowości w zakresie zarządzania instytucją, zwracania się do pracowników, traktowania ich. A ponieważ było to zjawisko masowe, nie zostało mi nic innego, jak podjąć jedyną słuszną decyzję. Bardzo przykro, że akurat w tym muzeum drugi raz dochodzi do podobnej sytuacji. Natomiast w takim momencie decyzje muszą być bardzo szybkie
- tłumaczy prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. Jak podkreśla, jeszcze nie podjął decyzji, czy ogłosi konkurs na nowego dyrektora MOCAK-u czy też powoła wybraną osobę bez konkursu.
Po odwołaniu Adama Budaka z funkcji dyrektora Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie większość pracowników odczuwa ulgę - mówił na antenie Radia Kraków pełniący obowiązki dyrektora muzeum Grzegorz Kuźma. Jak podkreślił, decyzja była spodziewana, a jej przyczyną miały być problemy w relacjach z pracownikami oraz kwestie finansowe i organizacyjne.
- Zasadniczym problemem było to, że dyrektor Budak przygotował program absolutnie niedostosowany do wysokości otrzymanej dotacji. Wizja była znacznie bardziej ambitna niż możliwości finansowe muzeum – powiedział Kuźma w rozmowie z Radiem Kraków. Jak dodał, już po pierwszym kwartale pojawiły się problemy z płynnością finansową i terminowym regulowaniem zobowiązań.
Nowy p.o. dyrektora zapowiedział, że jego najważniejszym zadaniem będzie uspokojenie sytuacji w instytucji.
– Chcę przywrócić normalną pracę zespołu i stabilność finansową muzeum – mówił.
Zapowiedział także szybkie przeanalizowanie programu wystaw i możliwe ograniczenie liczby planowanych wydarzeń.
Kuźma chce również zmienić sposób współpracy MOCAK-u z innymi instytucjami kultury w Krakowie. Jak podkreślił, muzea i galerie powinny działać bardziej wspólnie niż osobno.
Pytany o przyszłość stanowiska dyrektora MOCAK-u, Kuźma zaznaczył, że decyzja o ewentualnym nowym konkursie należy do organizatora, czyli miasta Krakowa. Nie chciał także mówić, jakiego dyrektora oczekiwaliby pracownicy muzeum.
– To pytanie bardziej do związków zawodowych – stwierdził.
Związki zawodowe działające w muzeum nie udzielają na razie komentarza. Niebawem ma się pojawić oficjalne oświadczenie na stronie internetowej MOCAK-u - poinformowała Radio Kraków Kamila Kowerska-Karasiewcz przewodnicząca Komisji Zakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza.
Adam Budak został odwołany po niespełna dziesięciu miesiącach kierowania MOCAK-iem. Decyzja prezydenta Krakowa miała związek z pracami komisji badającej zgłoszenia dotyczące mobbingu i dyskryminacji. Pod skargą wobec dyrektora podpisało się 37 pracowników muzeum. Zarzuty dotyczyły między innymi niewłaściwego traktowania pracowników, wywierania presji psychicznej oraz dezorganizacji pracy.
Wspólne stanowisko związków zawodowych działających przy MOCAK-u
W związku z odwołaniem dyrektora MOCAK-u organizacje związkowe reprezentujące pracowników muzeum poinformowały, że nie będą komentować kwestii personalnych ani oceniać sposobu zarządzania instytucją. W sprawie powodów decyzji odsyłają do komunikatu organizatora.
Jak podkreślają, obecnie najważniejsze jest zapewnienie ciągłości działania muzeum oraz stabilnych warunków pracy. Związki zapowiadają dalsze monitorowanie sytuacji z perspektywy pracowników, zwracając uwagę na potrzebę transparentności, dialogu i poszanowania praw zatrudnionych.
Organizacje podziękowały również organizatorowi oraz prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Miszalskiemu za działania mające na celu ustabilizowanie sytuacji w muzeum.