-
Nie ma idealnego sposobu walki z dezinformacją, ale kluczem jest edukacja od najmłodszych lat.
-
Nawet prosty przekaz polityczny może zostać zmanipulowany – konieczne jest krytyczne myślenie obywateli.
-
Ukraina nie jest wolna od dezinformacji, lecz skutecznie stosuje strategię przejmowania inicjatywy narracyjnej.
-
Rosja infiltruje lokalne społeczności ukraińskie, wykorzystując język i platformę Telegram do siania propagandy.
-
Wolność słowa nie może oznaczać bezkarnego rozpowszechniania kłamstw – potrzebne są sankcje wobec agentury wpływu.
- A
- A
- A
Dr Michał Marek: "Nawet prosty przekaz polityczny może być zmanipulowany – potrzebne krytyczne myślenie obywateli"
Mądrość zbiorowa nie uchroni nas przed dezinformacją, bo w czasach indywidualizmu przestała mieć znaczenie (pytanie: w jakiej formie dziś jeszcze istnieje?). Co więc może zrobić społeczeństwo? Budować indywidualną odporność w systemie edukacji. O tym rozmawiamy z dr Michałem Markiem, założycielem Fundacji Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa.Edukacja jako fundament walki z dezinformacją
Dr Michał Marek podkreśla, że nie istnieje idealny system zwalczania dezinformacji w Europie. Jednak skuteczny model powinien opierać się na edukacji – od szkoły podstawowej, gdzie dzieci uczą się krytycznego myślenia, po uczelnie wyższe, gdzie studenci (zwłaszcza dziennikarstwa, politologii czy stosunków międzynarodowych) powinni mieć obowiązkowe kursy o zagrożeniach informacyjnych. Dzięki temu mogliby stać się pierwszą linią obrony przed manipulacją.
Czy przed dezinformacją możemy bronić się jasnym i prostym przekazem? Dr Marek mówi, że to skomplikowane, ponieważ nawet najbardziej klarowne komunikaty mogą zostać zmanipulowane.
Każdy, nawet prosty komunikat – jak ten, który padł z ust ministra Sikorskiego podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ – również jest wykorzystywany do działań propagandowych. Wystarczy obudować go odpowiednim kontekstem. Na przykład powiedzieć, że jest to dowód na to, że Polska jest popychana w wojnę z Rosją przez Zachód, czy nawet przez Ukrainę. (…) Przeciętny obywatel powinien dostrzegać, że czasem można napotkać wyrywki materiałów specjalnie umieszczane w fałszywym kontekście. Jeżeli widzimy podejrzany materiał, który wydaje się zbyt kontrowersyjny, towarzyszą mu głośne nagłówki – warto poszukać całości w mediach klasycznych i oficjalnych komunikatach. Najgorsze, co możemy robić, to bazować na anonimowych źródłach czy komentarzach w sieciach społecznościowych pisanych przez dezinformatorów
- tłumaczy gość Radia Kraków.
Mit ukraińskiej odporności na dezinformację
Choć Ukraina uchodzi za przykład skutecznego radzenia sobie z propagandą, w rzeczywistości społeczeństwo nie jest na nią odporne. Skuteczna jest natomiast strategia przejmowania inicjatywy komunikacyjnej – akcja zamiast reakcji, narzucanie własnej narracji. Jednak nawet tam istnieją grupy prorosyjskie, a Kreml umiejętnie infiltruje lokalne społeczności.
Możemy sami formować narracje, które oddziałują na nasze społeczeństwo, ale też przerzucać przekazy dotyczące faktów ważnych dla Rosjan, które Kreml chce przed nimi zatajać. W ten sposób zmuszamy przeciwnika do reagowania
- przekonuje dr Marek.
Poważnym problemem jest ryzyko oskarżeń o ograniczanie wolności słowa. Marek wskazuje że wolność słowa wiąże się z odpowiedzialnością. Jeśli ktoś masowo rozpowszechnia treści z Moskwy czy Mińska, to jest to agentura wpływu, którą należy penalizować. Edukacja wystarczy dla przeciętnych obywateli, ale wobec profesjonalnych dezinformatorów konieczne są przepisy prawne i sankcje.
Wolność słowa jest nierozerwalnie związana z odpowiedzialnością za słowa. Tam, gdzie nie ma odpowiedzialności, jest chaos i bezprawie. (…) Nie chodzi o karanie przeciętnych obywateli – tutaj kluczowe są edukacja i zdrowy rozsądek. Ale wobec niemalże bezkarnej agentury wpływu musimy działać zdecydowanie. Jesteśmy w dobie wojny informacyjnej i musimy się bronić, inaczej nasze społeczeństwo nie będzie gotowe do obrony w momencie agresji militarnej
- dodaje gość Radia Kraków.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
17:03
Notowanie nr 1621 z 21.06.2026 r.
-
16:47
Zderzenie siedmiu samochodów na autostradzie A4. Jezdnia w kierunku Rzeszowa jest zablokowana
-
16:11
Nocą w Tatrach słychać nie tylko wilki. Audiopułapki rejestrują też... łamiących zakaz
-
15:34
Wisła Kraków ma nowego bramkarza. Odkrycie minionego sezonu Ekstraklasy
-
15:24
Geodeci sprawdzają działki na Podhalu. Niektórzy właściciele zapłacą wyższy podatek
-
14:01
15. Wodna Masa Krytyczna
-
13:35
Papaje zjechały do Ładnej. Rolnicze samoróbki znów zachwyciły na zlocie
-
12:59
Pożar pustostanu w Wysowej-Zdroju. Mężczyzna ratował się skokiem przez okno
-
12:46
"Jedyny Pierścień" czyli Tolkien przy stole. RPG, które pozwala wejść do Śródziemia
-
11:10
Od poniedziałku łatwiejszy przejazd przez Grębałów. Sprawdź, co się zmieni
-
10:35
Obraz Matki Bożej Tuchowskiej po renowacji. Odsłoniła tajemnice sprzed 500 lat
-
10:20
Michał Wieczorek triumfatorem 63. Lotu Południowo-Zachodniej Polski. POSŁUCHAJ
-
09:40
Malina Prześluga – „Animarium. Wybrańcy ukrytego świata”: o świecie, który żyje obok nas
-
09:37
Jak bawiono się przed stu laty? Wesele na Wolnicy już 26 czerwca
-
09:17
Ofensywa transferowa Wieczystej Kraków przed startem sezonu
-
09:10
Jak zmienia się współczesne ojcostwo? Książki na Dzień Taty
-
09:07
Marc Carbó zostaje na dłużej w Wiśle Kraków. Hiszpan przedłużył kontrakt
-
15:05
Zdrowie zaczyna się w jamie ustnej
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 1.
-
10:45
Kraków dr Moniki Widzickiej - odc. VIII - "Muzyka w salonie”