- Rosja powtarza narracje o rzekomym „rozbiorze Ukrainy”, by wbijać klin między Polskę a Ukrainę.
- Hasło „to nie nasza wojna” jest jednym z najgroźniejszych przykładów rosyjskiej dezinformacji w Polsce.
- Celem Kremla jest rozbicie NATO i UE jako wspólnot, by łatwiej przejmować państwa.
- Polska nie ma skutecznych narzędzi przeciwdziałania wojnie informacyjnej i pozostaje podatna na manipulacje.
- A
- A
- A
Rosja chce rozbić Polskę i Ukrainę narracją. Ekspert: To trucizna, której skutki odczujemy za późno
– Rosji zależy na rozbiciu NATO i Unii Europejskiej, a Polska jest jednym z celów wojny informacyjnej – mówił w Radiu Kraków Grzegorz Rzeczkowski, dyrektor Centrum Badań nad Dezinformacją w Uniwersytecie Civitas. – To nie są bomby ani pociski, ale trucizna, którą odczujemy, dopiero gdy będzie za późno - ostrzega ekspert.Rosyjskie narracje: od „rozbioru Ukrainy” po hasło „to nie nasza wojna”
Ekspert wskazał, że powracające narracje o rzekomych planach Polski dotyczących rozbioru Ukrainy są celowo kierowane do polskich i ukraińskich odbiorców.
Mają łechtać duszę polskiego nacjonalisty i jednocześnie wbijać klin między Polskę a Ukrainę. To bardzo niebezpieczne i szkodliwe. Z taką narracją trzeba walczyć, żeby nie zakorzeniła się w naszych umysłach, żeby nie stworzyła pozoru, że takie rozwiązanie jest w ogóle gdzieś rozpatrywane na poważnie, że ktoś to w ogóle bierze pod uwagę
– podkreślił. Grzegorz Rzeczkowski przypomniał, że podobne przekazy pojawiały się już przed aneksją Krymu.
Jednym z najskuteczniejszych wątków dezinformacyjnych jest hasło „to nie nasza wojna”, które znajduje odzwierciedlenie w rosnących nastrojach antyukraińskich.
To bardzo niebezpieczne, bo grozi destabilizacją państwa i podziałami społecznymi
– ostrzegł ekspert.
Antyukraińskie postawy – efekt rosyjskiej propagandy
Według Rzeczkowskiego działania Rosji od początku wojny systematycznie podsycają niechęć wobec Ukraińców.
To są wszystko produkty rosyjskiej dezinformacji. Wciąż nie zdajemy sobie sprawy, jak groźne są te przekazy
– zaznaczył. Ekspert przestrzegł, że ignorowanie ich skutków może być zgubne:
To trucizna, której moc czujemy dopiero po fakcie.
Podkreślił także, że pomoc Ukrainie jest żywotnym interesem Zachodu, bo ewentualne zwycięstwo Rosji stanowiłoby zagrożenie dla całej Europy.
Powinniśmy zrobić wszystko, by Ukraina się obroniła, bo po drugiej stronie stoi przeciwnik, który jest gotowy na wszystko i który jeśli karty ułożą się według tego, jak chciałby Kreml, ten przeciwnik może spowodować dla nas ogromne szkody. Albo nasze wartości wygrają nasz porządek, albo oni zaprowadzą nam ruski mir.
Cele Kremla: rozbicie NATO i Unii Europejskiej
Najbardziej typowe dla rosyjskiej dezinformacji są narracje podważające spójność struktur Zachodu.
Rosji zależy na tym, by ludzie uwierzyli, że NATO i Unia Europejska nie mają sensu. Wtedy łatwiej będzie po kolei przejmować państwa
– tłumaczył Rzeczkowski. Celem Kremla jest odtworzenie strefy wpływów z czasów ZSRR, a Polska – zdaniem eksperta – stanowi szczególny cel.
Putin uważa, że Polska powinna być ograniczona do kadłubowego Królestwa Polskiego. To nam realnie zagraża i Rosja do tego sukcesywnie zmierza. Nie mając sił militarnych, którymi mogłaby nas podbić, nas jako Zachód próbuje nas rozkawałkować i po kolei pożerać. To jest bardzo perfidna, ale sprytna też strategia, którą już dawno przejrzano, tylko jakoś wielu z nas pozostaje na nią ślepą
– powiedział.
Polska bezbronna wobec wojny informacyjnej
Gość Radia Kraków wskazał, że mimo rosnącego zagrożenia państwo nie tworzy skutecznych narzędzi walki z dezinformacją.
Świetnie, że minister Gawkowski zapowiada nowe przepisy, ale rząd powinien natychmiast wdrażać rozwiązania, które już są dostępne
– ocenił.
Według niego konieczne są: system reagowania na dezinformację, współpraca z mediami i NGO-sami, edukacja od najmłodszych lat oraz współpraca międzynarodowa.
Musimy sobie uświadomić, że Rosja prowadzi z nami regularną wojnę informacyjną. Jeśli czegoś w końcu sensownego nie zrobimy, nie damy rady
– podsumował ekspert.
Komentarze (1)
Najnowsze
-
10:32
Mariusz Kutwa (Wisła Kraków) przed meczem z Wrexham: „Koszulka z Białą Gwiazdą swoje waży”
-
10:05
Czy świat bez cierpienia byłby lepszy? "Nowy wspaniały świat” Huxleya
-
10:00
Pogoda zmienia rozkład. ZTP zawiesza część linii rekreacyjnych
-
09:42
Wisła zagra dziś mecz z walijskim Wrexham. To główny punkt obchodów 120-lecia krakowskiego klubu
-
08:12
Maj był rekordowy dla Kraków Airport. Lotnisko wśród najszybciej rozwijających się w Europie
-
07:19
Rezolucja o UPA poza porządkiem obrad. Krakowscy radni nie podjęli tematu
-
07:07
Sobota z pogodą w kratkę. Na wschodzie Małopolski możliwe burze
-
23:00
Język flirtu, język zakochania, język miłości
-
22:05
„Złów i wypuść”. Rekreacja czy znęcanie nad rybami?
-
20:58
Śmiertelne potrącenie przez pociąg w Trzebini. Były duże utrudnienia na kolei
-
20:00
Kampanii jeszcze nie ma, ale kandydaci już ruszyli w miasto
-
20:00
Policja potwierdziła tożsamość mężczyzny, który zmarł na terenie budowy linii kolejowej k. Limanowej
-
18:12
Ekstraklasa piłkarska - Wieczysta pokonała Ruch w sparingu
-
18:05
Ekstraklasa piłkarska - Wisła Kraków pozyskała francuskiego skrzydłowego
-
17:22
Koniec z elektrycznymi „wynalazkami”? Po głośnym incydencie w Krakowie rząd zapowiada zmiany
-
16:40
PKP przebuduje trzy przejazdy w Małopolsce. Powstaną tunele i wiadukty
-
16:23
Dąbrówka Sobocka laureatką 25. edycji Nagrody im. W. Wojtkiewicza 2026
-
16:23
Studenci Akademii Tarnowskiej będą praktykować w szpitalu MSWiA w Rzeszowie
-
16:05
Rosyjskie rafinerie pod ostrzałem. Czy problemy Kremla przełożą się na ceny paliw?
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 4. - Między zdrowiem a przymusem. Choroby weneryczne w powojennym Krakowie