Według nieoficjalnych informacji oba niedzielne referenda w Mszanie Dolnej są ważne. Zarówno w sprawie odwołania wójta, jak i rady osiągnięty został wymagany próg frekwencji. Na nieoficjalne wyniki powołał się wójt Mirosław Cichorz, który w nocy ogłosił swój sukces w mediach społecznościowych.
- Moi drodzy, wy zaufaliście mi i postanowiliście, że zostaję wójtem na kolejne lata - powiedział.
Zgodnie z przepisami konsekwencją takiej sytuacji mogłoby być automatyczne odwołanie rady gminy. To prawo nie zostanie jednak zastosowane. W drugim referendum – nad odwołaniem rady – również osiągnięty został bowiem próg frekwencji i to mieszkańcy zdecydowali o losie radnych, opowiadając się w większości za odwołaniem całego składu rady.
Zgodnie z prawem, w takiej sytuacji mandaty radnych wygasną z chwilą oficjalnego ogłoszenia wyników referendum. Datę przyspieszonych wyborów ogłosi premier. Muszą się one odbyć w ciągu 90 dni.