Ustawa została w czwartek wieczorem (1 października) opublikowana w Dzienniku Ustaw. Rząd przygotował już rozporządzenia, które mają pozwolić na obniżenie cen na stacjach. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zapowiedział, że zostaną podpisane w najbliższym czasie, a kierowcy zobaczą niższe ceny już w weekend.
⛽️ Ustawa o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych wchodzi w życie.
— Kancelaria Premiera (@PremierRP) October 1, 2026
To rozwiązanie pozwoli na realizację rządowego programu #CenyPaliwaNiżej. pic.twitter.com/CdxcG2RTK4
Według ministra paliwa mogą potanieć o około 1,20–1,30 zł na litrze. Rząd chce co najmniej do końca roku utrzymać kolejną odsłonę programu „Ceny Paliw Niżej”. W jego poprzedniej wersji stosowano między innymi obniżony VAT oraz maksymalne ceny detaliczne paliw.
Podpisana przez prezydenta ustawa nakłada podatek na nadzwyczajne zyski koncernów paliwowych osiągnięte ze sprzedaży paliw od marca 2026 roku do marca przyszłego roku. Pieniądze mają posłużyć do finansowania działań obniżających ceny dla kierowców.
Karol Nawrocki oczekuje, że ceny spadną natychmiast. Jednocześnie skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Oznacza to, że w przeciwieństwie do poprzedniej wersji przepisów ustawa została przez prezydenta podpisana i może wejść w życie, a Trybunał ma później zbadać jej zgodność z konstytucją.
Jednocześnie stwierdził, że to rząd odpowiada za ceny paliw, a obecnie zarabia na marżach i podatkach od ich sprzedaży. Zarzucił rządzącym, że liczą na weto do ustawy dot. nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, co ma pozwolić im na utrzymanie zysków.
Prezydent podkreślił, że w „imieniu Polaków stawia również konkretne oczekiwania”.
- Obniżki na stacjach mają nastąpić od razu i powinny doprowadzić ceny paliw do poziomu obiecanego Polakom w kampanii wyborczej. Każda złotówka pozyskana dzięki tej ustawie musi zostać wydana na obniżenie cen paliw - powiedział Karol Nawrocki w czwartkowym orędziu. Zaapelował też o procedowanie w Sejmie jego projektu ustawy, która ma obniżyć ceny benzyny.
Analityczka rynku paliw Urszula Cieślak z biura Reflex ocenia, że po wprowadzeniu nowych rozwiązań cena benzyny może spaść poniżej 7 złotych za litr, a oleju napędowego poniżej 8 złotych. Skala obniżek będzie jednak zależała od ostatecznego kształtu rządowych rozporządzeń.