Prace w bazylice trwały prawie dwa tygodnie. Wykonano wykopy o głębokości niemal 2,5 metra, które pozwoliły sprawdzić fundamenty i grunt pod świątynią.
– Mury fundamentowe są bardzo piękne. Mają 130 centymetrów szerokości. Są ceglane, z podbudową kamienną, posadowione na ziemi calcowej. To najistotniejsze, ponieważ pozwala na dalszą inwestycję i wykonanie trasy podziemnej. Potwierdził to również geolog, który wykonał odwierty do głębokości sześciu metrów i stwierdził, że podłoże jest stabilne – podkreśla archeolog Ewa Kędzierska.
Znaleziska i pochówki pod katedrą
Podczas prac odkryto fragmenty wcześniejszych posadzek oraz szkliwionej na zielono dachówki karpiówki. Archeolodzy natrafili też na medalik z wizerunkiem krzyża i szpilkę, która prawdopodobnie była użyta do przypięcia kwiatów, szarfy lub elementów stroju.
– Znaleźliśmy kości dorosłych i dzieci w różnym stanie zachowania. Najbardziej przejmującym widokiem było odnalezienie pochówku kobiety w zaawansowanej ciąży – dodaje Ewa Kędzierska.
Odnalezione szczątki nie zostaną poddane badaniom. Zostaną ponownie pochowane w katedrze.
Nie udało się natomiast odnaleźć krypty w nawie Serca Pana Jezusa, na której istnienie wskazywały badania georadarowe. Zdaniem naukowców może się ona znajdować poza obszarem objętym wykopami.
Projekt trasy i starania o dofinansowanie
Zadowolenia z rezultatów prac nie ukrywa ks. Sebastian Musiał, zastępca dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Tarnowie i inicjator powstania podziemnej trasy turystycznej. Szczegółowe wyniki badań mają być znane w kolejnych tygodniach.
– Już teraz możemy powiedzieć, że trasa turystyczna będzie mogła powstać. Planujemy ją wykonać metodą górniczą. To oznacza, że wszystkie prace będą prowadzone pod katedrą – wyjaśnia ks. Sebastian Musiał.
Na podstawie wyników odwiertów zostaną przygotowane projekt budowlany i kosztorys inwestycji. Dokumenty pozwolą ubiegać się o dofinansowanie prac. W optymistycznym wariancie otwarcie trasy mogłoby nastąpić w 2030 roku.