Tarnów rozpoczyna przygotowania do częściowej odbudowy zamku Tarnowskich na Górze św. Marcina. Pierwszym krokiem mają być badania archeologiczne w rejonie dawnego arsenału. Magistrat ogłosił właśnie przetarg na ich wykonanie.
Na razie zaplanowano dwa wykopy sondażowe w miejscach, gdzie zachowały się pozostałości dawnej zabudowy. Archeolodzy mają sprawdzić przede wszystkim stan zachowanych murów oraz to, co jeszcze znajduje się pod ziemią.
Historycznych niespodzianek raczej nie należy się spodziewać, bo teren był już badany przed laty – przyznaje wiceprezydent Tarnowa Maciej Włodek.
– Mamy tutaj badania, które były przeprowadzone w latach 60. Raczej skarbu ze złotem nie znajdziemy. Chodzi przede wszystkim o sprawdzenie, w jakim stanie jest obecnie część podziemna, jak należy ją wzmocnić i zabezpieczyć oraz na jakie nakłady trzeba się przygotować – mówi Maciej Włodek.
Prace mają skupić się na dwóch stanowiskach badawczych. Wcześniej planowano trzy, jednak na wszystkie zabrakło pieniędzy. W tym roku Tarnów zabezpieczył na ten cel 100 tysięcy złotych w budżecie.
– Po wstępnych szacunkach zakładamy, że będą to dwa otwory. Jeżeli pozostanie rezerwa finansowa i postępowanie na to pozwoli, być może zwiększymy zakres prac i liczbę odkrywek – dodaje wiceprezydent Tarnowa.
Archeolodzy powinni rozpocząć prace na miejscu w grudniu. Sama częściowa odbudowa zamku to perspektywa kilku lat.
– Wszystko będzie zależało od tego, jak będziemy zabezpieczali środki w budżecie. Założenie jest takie, że dopiero kompletne badania archeologiczne i przygotowanie dokumentacji po ich zakończeniu stworzą możliwość ubiegania się o dofinansowanie odbudowy, restauracji czy renowacji całego arsenału – tłumaczy Maciej Włodek.
Miasto chciałoby, aby przynajmniej część prac rekonstrukcyjnych przy arsenale udało się przeprowadzić przed 700-leciem Tarnowa. Całkowity koszt prac, łącznie z odbudową arsenału, szacowany jest na około 28 milionów złotych.