Przemoc wobec dziecka najczęściej kojarzy się z tym, co łatwo zauważyć. Tymczasem równie dotkliwe mogą być zachowania, których na pierwszy rzut oka nie widać.
To jest właśnie przemoc werbalna, krzyk. To jest poniżanie, obrażanie dziecka. To jest też zaniedbanie emocjonalne i ignorowanie potrzeb – mówi Monika Sajkowska.
Tegoroczna kampania zwraca uwagę właśnie na te zachowania. Jej hasło przypomina, że przemoc odbiera dziecku moc – poczucie wiary w siebie, sprawczości oraz zaufanie do innych ludzi i świata. Granice przemocy emocjonalnej bywają trudniejsze do uchwycenia niż w przypadku przemocy fizycznej. Nie ma jednej rany, którą można pokazać lekarzowi czy policjantowi. Jest za to strach, poczucie odrzucenia, samotność i przekonanie, że osoba, od której dziecko powinno otrzymywać ochronę, nie daje mu bezpieczeństwa. Właściwie każda forma przemocy ma komponent emocjonalny. Także przemoc fizyczna, wykorzystywanie seksualne czy zaniedbanie wpływają na psychikę dziecka.
Problem nie jest marginalny. Z badań Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę wynika, że 32% dzieci doświadcza przemocy ze strony bliskich dorosłych, a 87% przemocy ze strony rówieśników. Równocześnie badania postaw społecznych pokazują, że nadal istnieje przyzwolenie na zachowania, które mogą krzywdzić dzieci. 1/3 dorosłych Polaków akceptuje stosowanie kar fizycznych, a 80% dopuszcza krzyk w wychowaniu. Jednocześnie widać wyraźną zmianę pokoleniową. Dwie dekady temu przyzwolenie na kary fizyczne deklarowało około 2/3 dorosłych. Zmiana jest widoczna, ale powolna.
Sposób, w jaki dorośli traktują dzieci, jest często związany z ich własnymi doświadczeniami z dzieciństwa. Jeśli bicie, krzyk czy poniżanie były kiedyś uznawane za zwyczajne metody wychowawcze, istnieje ryzyko, że podobne wzorce zostaną powtórzone w kolejnej generacji.
Wszystkie badania pokazują, że bici biją – mówi Monika Sajkowska.
Jednym z najważniejszych problemów pozostaje rozpoznawanie przemocy. Nie zawsze łatwo powiedzieć, że to już jest przemoc. Dotyczy to zarówno dzieci, które mogą nie mieć odpowiednich narzędzi, by nazwać swoje doświadczenia, jak i dorosłych świadków. Krzyk, zawstydzanie, ciągłe krytykowanie czy ignorowanie emocji dziecka przez lata mogły być przecież przedstawiane jako "normalne wychowanie".
Takie kampanie są bardzo ważne o tyle, że zmieniają myślenie. Wpływają na wzrost świadomości – mówi Patrycja Durska.