Gibała prezydentem, Drewnicki i Hoffman zastępcami?
Przedterminowe wybory w Krakowie przyciągają wielu potencjalnych kandydatów. Wśród nich są wiceprzewodniczący Rady Miasta Krakowa Michał Drewnicki z PiS oraz przewodniczący Dzielnicy I Stare Miasto i inicjator referendum „Naprawimy Kraków” Jan Hoffman. Obaj byli gośćmi Jacka Bańki w Radiu Kraków. Czy poprą Łukasza Gibałę, jeśli ten znajdzie się w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa? Obaj kandydaci zapewniają, że żadnego porozumienia z Gibałą nie zawarli. Nie odpowiedzieli też wprost na pytanie, czy mogą w przyszłości zostać wiceprezydentami Krakowa, jeśli wybory wygra Łukasz Gibała.
Nie padła też jednoznaczna deklaracja, jak zachowają się, jeśli sami nie znajdą się w drugiej turze. Drewnicki podkreślił natomiast, że celem kandydatów opowiadających się za zmianą powinno być niedopuszczenie do zwycięstwa Koalicji Obywatelskiej.
Jan Hoffman zdecydowanie temu zaprzeczył.
Nie zawierałem umowy ani z Łukaszem Gibałą, ani z panem przewodniczącym Drewnickim.
Hoffman zaznaczył, że sam zamierza walczyć o prezydenturę. Jeśli wygra wybory, chciałby dobierać swoich zastępców z różnych środowisk. Nie zamierza natomiast – jak stwierdził – "meblować gabinetu przyszłemu prezydentowi", gdyby to ktoś inny zwyciężył w wyborach.
Drewnicki: nie ma żadnych porozumień
Michał Drewnicki w poprzednich wyborach zachęcał wyborców swojej partii do udziału w drugiej turze i niegłosowania na Aleksandra Miszalskiego. Czy tym razem PiS mógłby poprzeć Łukasza Gibałę w zamian za stanowisko wiceprezydenta dla Michała Drewnickiego? Także w tym przypadku padło zaprzeczenie.
Uczciwie powiem, że nie ma żadnych porozumień. Ja walczę o zwycięstwo, więc wolałbym rozmawiać, kto będzie moimi wiceprezydentami.
Drewnicki nie chciał więc rozmawiać o podziale stanowisk przed pierwszą turą. Jednocześnie, gdy Jacek Bańka zauważył, że stanowisko wiceprezydenta Krakowa byłoby dla Prawa i Sprawiedliwości znaczącym politycznym osiągnięciem, odpowiedział: "Ależ oczywiście".
"Nie doprowadzić do wygranej Koalicji Obywatelskiej"
Kandydat PiS nie zadeklarował wprost poparcia w drugiej turze dla Łukasza Gibały, ale jasno określił, jaki – jego zdaniem – powinien być wspólny cel kandydatów opowiadających się za zmianą w Krakowie.
Dla mnie najważniejsze jest to, by nie rządził wreszcie w Krakowie ten zmurszały układ, którego Koalicja Obywatelska jest głównym motorem napędowym.
I dodawał:
Sądzę, że to chyba powinien być cel wszystkich kandydatów zmiany, żeby nie doprowadzić do wygranej Koalicji Obywatelskiej, bo to będzie Miszalski 2.0.
Ta deklaracja pokazuje, że dla Drewnickiego potencjalna druga tura może być rozpatrywana przede wszystkim przez pryzmat powstrzymania kandydata związanego z KO.
Hoffman żartuje z własnej drugiej tury
Jan Hoffman również nie chciał wpisywać się w scenariusz, w którym już przed pierwszym głosowaniem rozstrzygane są polityczne sojusze. Zamiast tego poinformował o jedynym – jak mówił – porozumieniu zawartym z Michałem Drewnickim przed wejściem do studia.
Umówiłem się z Michałem Drewnickim, że gdy już znajdziemy się w drugiej turze, to będziemy prowadzić merytoryczną, kulturalną i opartą o rzeczowe argumenty kampanię i rywalizację.
Czy istnieje porozumienie z otoczeniem Gibały?
Jacek Bańka zapytał Jana Hoffmana, czy w przypadku jego zwycięstwa w magistracie znalazłoby się miejsce dla ludzi z otoczenia Łukasza Gibały.
Nie rozumiem, dlaczego miałbym zatrudniać ludzi z otoczenia Łukasza Gibały – odpowiedział Hoffman.
Kiedy prowadzący zasugerował istnienie „jakiegoś porozumienia”, kandydat ponownie zaprzeczył.
Nie słyszałem. Chętnie poznam szczegóły porozumienia, którego nie zawierałem.
Hoffman zaznaczył przy tym, że przy doborze współpracowników kryterium partyjne nie powinno mieć znaczenia. Nie zamierza zwalniać fachowców tylko dlatego, że należą do określonej partii lub mają partyjną przeszłość. Inaczej – jego zdaniem – należy traktować osoby, za których zatrudnieniem przemawia wyłącznie polityczna nominacja.
Wybory prezydenta Krakowa
Przedterminowe wybory prezydenta Krakowa odbędą się w niedzielę 27 września.Kandydatów na prezydenta Krakowa można zgłaszać do 3 września do godziny 16.00. Zgłoszenie każdego z nich musi zostać poparte podpisami co najmniej trzech tysięcy wyborców. Pełna lista zarejestrowanych kandydatów ma zostać podana do publicznej wiadomości najpóźniej 14 września.
Aby zwyciężyć już 27 września, kandydat będzie musiał zdobyć więcej niż połowę ważnie oddanych głosów. Jeżeli nikomu się to nie uda, dwa tygodnie później – 11 października – zostanie przeprowadzona druga tura. Weźmie w niej udział dwóch kandydatów, którzy w pierwszym głosowaniu uzyskają najlepsze wyniki.