W środę burmistrz Sułkowic spotkał się z dyrektorem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie, by przedstawić całą sytuację ze strony gminy. Burmistrz Artur Grabczyk twierdzi, że chciał chronić mieszkańców gminy przed suszą, dlatego podjął działania w trybie zarządzania kryzysowego. Stosowny meldunek został zgłoszony do Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Zdaniem Wód Polskich, pobór wody z lokalnej rzeki był nielegalny, a ciężki sprzęt, który znalazł się w wodzie, zniszczył koryto rzeki i naturalne środowisko.
Wojciech Kozak dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie podkreśla, że gmina mogła uniknąć dewastacji przyrody, sięgając po bezpieczne, legalne rozwiązania - takie jak sprowadzanie wody beczkowozami z krakowskich wodociągów czy wprowadzenie ograniczeń w podlewaniu trawników i napełnianiu basenów.
Wody Polskie prowadzą szczegółową kontrolę, której wyniki poznamy w przyszłym tygodniu. Sprawą wkrótce może zająć się prokuratura.