W jednym z programów telewizyjnych senator stwierdziła, że radny w większości głosowań wstrzymuje się od głosu. Miało to dowodzić niezdecydowaniu i braku kompetencji kandydata na prezydenta. Pełnomocnik Łukasza Gibały przedstawił statystyki głosowań z ostatnich dwóch kadencji, które przeczyły tej tezie.
Sąd przyznał rację Gibale i nakazał Piątkowskiej opublikować sprostowanie na własnym profilu facebookowym. Oświadczenie ma pozostać widoczne przynajmniej do końca głosowania 11 października.
Podobny wyrok, ale na korzyść senator zapadł w piątek. Sąd nakazał wtedy Łukaszowi Gibale publikację sprostowania.
To nie koniec sądowych potyczek kandydatów. Sztab Łukasza Gibały szykuje kolejny wniosek w trybie wyborczym przeciwko kontrkandydatce. Tym razem chodzi o wypowiedź senator o planowanych zwolnieniach masowych w Urzędzie Miasta.