Lewandowski w piątkowym starciu z Rumunią (6:0) na PGE Narodowym zanotował hat-tricka i dostał żółtą kartkę, która sprawia, że musi pauzować w kolejnym spotkaniu. To pierwsza taka sytuacja w karierze 38-letniego napastnika i kapitana kadry, który zdobył dotychczas 92 bramki od debiutu 2008 roku.
- Zadajemy sobie pytanie: co będzie po Robercie Lewandowskim i Piotrze Zielińskim. Nie wiadomo, jak długo będą jeszcze grać. To nieocenieni zawodnicy. Dali reprezentacji bardzo wiele - podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski Urban na konferencji prasowej w Zenicy.
Będzie to 14. przypadek, że w meczu o punkty biało-czerwoni zagrają bez „Lewego”. Z dotychczasowych 13 wygrali tylko trzy, ale raz udało im się pokonać właśnie Bośniaków.
Natomiast gospodarze muszą sobie radzić bez Edina Dżeko, który w reprezentacji strzelił 73 gole w 152 meczach. 40-letni napastnik pożegnał się z drużyną narodową w piątek. Rozegrał 63 minuty w spotkaniu ze Szwecją (1:1).
– Mamy taką samą sytuację z Edinem, jak Polacy z Robertem. Zawodnicy tego formatu przyciągają kibiców na trybuny i budzą respekt u rywali. Polska dysponuje ogromnym potencjałem w ofensywie. Jego brak będzie jednak odczuwalny, choć dla nas nieobecność takiego gracza może stanowić pewien atut psychologiczny. Zawsze lubię oglądać na boisku prawdziwych strzelców, więc szkoda, że go zabraknie - przyznał bośniacki selekcjoner Sergej Barbarez.
Lewandowskiego mogą zastąpić Karol Świderski z Widzewa Łódź lub Mateusz Żukowski z Magdeburga, który występuje w 2. Bundeslidze.
- Mamy teraz jednego napastnika z prawdziwego zdarzenia. Świderski często gra jako „dziesiątka”, taki ofensywny pomocnik. Żukowski jeszcze do niedawna grał na innych pozycjach, ale tak wyszło, że strzela gole w Magdeburgu i stał się napastnikiem - tłumaczył trener.
25 września w 1. kolejce Ligi Narodów Polska bezbramkowo zremisowała z Bośnią na PGE Narodowym.
- Naszym celem jest zwycięstwo. Mamy doświadczenie z poprzedniego meczu z Polską i będziemy dążyć do zdobycia trzech punktów - powiedział Barbarez.
Po trzech kolejkach Ligi Narodów w grupie B4 z dorobkiem 7 pkt prowadzi Szwecja. Druga Bośnia ma 5 pkt, a trzecia Polska - 4. Tabelę zamyka Rumunia, która poniosła trzy porażki.
Polska zmierzyła się dotychczas z Bośnią sześciokrotnie i ani razu nie przegrała. Bilans tych starć to cztery zwycięstwa i dwa remisy.
Jeśli biało-czerwoni wygrają w Zenicy, to awansują na drugie miejsce w grupie B4 i zwiększą swoje szanse na awans do dywizji A Ligi Narodów. Dokończą te rozgrywki w listopadzie.