Spektakl wyrasta z twórczości brytyjskiej pisarki Julie Myerson, która własne doświadczenia rodzinne i uzależnienie dziecka najpierw opisała w książce non-fiction, a po latach powróciła do nich w formie powieści. Jak zauważa Justyna Nowicka, właśnie granica między fikcją a rzeczywistością staje się jednym z najważniejszych tematów przedstawienia. W roli pisarki występuje Małgorzata Zawadzka, która przez dwie godziny nie schodzi ze sceny, balansując między rolą świadomej swojego warsztatu autorki a zrozpaczonej matki. Nielinearna narracja pozwala przechodzić od rozmów z terapeutą i dramatycznych dialogów małżonków do scen niemal komediowych. Szczególnie mocno wybrzmiewa doświadczenie określane przez reżyserkę jako „rodzicielska agonia” – sytuacja, w której dziecko żyje, ale przestaje być obecne w życiu rodziców.
Jak pisze Justyna Nowicka z redakcji Radia Kraków Kultura, ważną częścią spektaklu jest również jego strona wizualna. W minimalistycznej scenografii Gosi Wdowik i Aleksandra Prowalińskiego uzależnioną nastolatkę zastępują lalki Anety Grzeszykowskiej, nawiązujące do cyklu „Franciszka”. Stają się one metaforą macierzyńskich wyobrażeń, oczekiwań i nieobecności dziecka. „Nonfiction” stawia przy tym pytanie o granice prywatnej opowieści: gdzie kończy się prawo artysty do mówienia o własnym doświadczeniu, gdy jest ono jednocześnie historią drugiego człowieka. Według Nowickiej przedstawienie jest ważnym głosem w dyskusji o granicach między osobistym doświadczeniem, fikcją, sztuką i prawem do cudzej historii.