Związkowcy domagają się między innymi podwyżki wynagrodzeń o 1500 złotych. Jak przyznają, jedyna propozycja, która padła podczas rokowań, zakładała wzrost płac o 200 złotych.
– To jest policzek dla pracowników. Od trzech lat, właściwie już czwarty rok, nie mamy podwyżek. Wynagrodzenia są już bliskie płacy minimalnej, a to jest spółka strategiczna. Pracują tam specjaliści, którzy powinni być dobrze opłacani – mówi Paweł Baran, prezes Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego w tarnowskich Azotach.
Zarząd chciał czasu do listopada
Zarząd Grupy Azoty zaproponował wydłużenie rozmów i poprosił związkowców o czas do listopada na przygotowanie nowej propozycji płacowej.
– Wynika to z potrzeby uwzględnienia w planie finansowym danych dotyczących zmiennej sytuacji na rynku gazu oraz procesów, które są obecnie realizowane w spółce, takich jak emisja akcji czy umowa z bankami – mówi Grzegorz Kulig, rzecznik Grupy Azoty.
Związkowcy nie zgodzili się jednak na dalsze czekanie. Zarząd podtrzymuje, że obecna sytuacja finansowa spółki nie pozwala na spełnienie oczekiwań strony społecznej.
Według wyliczeń Grupy Azoty realizacja wszystkich żądań związkowców oznaczałaby około 550 milionów złotych dodatkowych kosztów rocznie.
Nastroje coraz gorsze, możliwy strajk
Związkowcy przekonują, że sytuacja w zakładzie jest napięta, a nastroje wśród pracowników z dnia na dzień się pogarszają. Paweł Baran podkreśla, że część wynagrodzeń jest niewiele wyższa od płacy minimalnej. Pracownicy są też rozczarowani brakiem nagród z okazji Święta Pracowników.
Spółka, która przez lata była jednym z najbardziej atrakcyjnych pracodawców w regionie, dziś zmaga się również z brakami kadrowymi.
W dalszych rozmowach między pracodawcą a związkowcami ma pomóc mediator. Jeśli także mediacje zakończą się fiaskiem, związkowcy nie wykluczają strajku.
Kolejne rozmowy dotyczące sytuacji w Grupie Azoty, z udziałem wszystkich związków zawodowych działających w Grupie, zaplanowano na czwartek.
Podczas spotkania mają być omawiane kolejne działania zmierzające do poprawy sytuacji finansowej spółki. Wśród nich ma pojawić się także propozycja sprzedaży należącej do Grupy Azoty tarnowskiej spółki Koltar.
Grupa Azoty jest największym pracodawcą w regionie tarnowskim. W zakładzie i powiązanych z nim spółkach pracuje blisko 3500 osób.