Fasiągi będą kursować na krótszym odcinku
Obecnie fasiągi kursują z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy. Od 1 września ich trasa będzie kończyć się przy Wodogrzmotach Mickiewicza. Oznacza to, że konie będą pokonywać trasę krótszą o ponad połowę.
Zmiany są efektem porozumienia zawartego w ubiegłym roku między Tatrzańskim Parkiem Narodowym, Ministerstwem Klimatu i Środowiska, samorządami i przewoźnikami. Na razie nie wiadomo, jak długo potrwa pilotaż. Park będzie sprawdzał między innymi, czy krótsza trasa będzie opłacalna dla fiakrów.
– Ważny jest wymiar ekonomiczny. Duże znaczenie będzie miało to, czy turyści będą zainteresowani tą skróconą formą transportu. Jednym z elementów tego porozumienia zawartego w lutym było to, że fiakrzy na tej zmianie nie stracą. To wszystko elementy, które musimy brać pod uwagę i w zależności od okoliczności podejmować decyzje – wyjaśnia dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski.
Docelowo konie mają pozostać na krótszym i łagodniejszym odcinku między Palenicą Białczańską a Wodogrzmotami Mickiewicza. Dalej, w kierunku Włosienicy, turystów mają przewozić pojazdy elektryczne.
TPN kupi kolejne elektryczne busy
Tatrzański Park Narodowy dysponuje obecnie czterema e-busami. Trwa przetarg na zakup kolejnych 16 pojazdów. Jak przekazał dyrektor TPN, nie uda się ich jednak dostarczyć przed sezonem zimowym.
Wrześniowy pilotaż ma pokazać, jak nowy podział transportu sprawdzi się w praktyce i jakie będzie zainteresowanie turystów krótszymi przejazdami fasiągami.
Spór o transport konny do Morskiego Oka
W sobotę na Palenicy Białczańskiej odbyła się pikieta przeciwników transportu konnego do Morskiego Oka. Aktywiści zarzucają wozakom przeciążanie i przemęczanie zwierząt oraz domagają się całkowitego zastąpienia fasiągów innym transportem.
Wozacy odpierają te zarzuty, podkreślając, że konie przechodzą regularne badania weterynaryjne, a ich praca jest ograniczona regulaminem Tatrzańskiego Parku Narodowego.