Fasiągi będą kursować na krótszym odcinku
Zmiany są kolejnym etapem ustaleń zawartych w ubiegłym roku m.in. z przewoźnikami i samorządem. Dotychczas wozy konne dojeżdżały do Włosienicy. Od 1 września 2026 roku ich trasa zakończy się przy Wodogrzmotach Mickiewicza.
– Konie znikną z tej najbardziej stromej i najtrudniejszej części trasy do Morskiego Oka, czyli powyżej Wodogrzmotów Mickiewicza. Będą kursować tylko w tej najbardziej płaskiej części trasy między Palenicą a Wodogrzmotami – powiedziała w środę podczas konferencji prasowej w Warszawie ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.
Jak zaznaczyła, wprowadzenie skróconej trasy jest realizacją jej osobistego zobowiązania. – W ubiegłym roku osobiście negocjowałam z wozakami i to porozumienie miało rozpocząć się na początku bieżącego sezonu turystycznego, ale niestety przedłużający się zakup busów elektrycznych do Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) uniemożliwił wdrożenie tego porozumienia – powiedziała.
Tatrzański Park Narodowy dysponuje obecnie czterema e-busami. Trwa przetarg na zakup kolejnych 16 pojazdów.
Pojazdy kursują na trasach Zakopane–Włosienica, Włosienica–Zakopane oraz Palenica Białczańska–Włosienica i Włosienica–Palenica Białczańska. Jeden z nich obsługuje dodatkowo linię Zakopane–Morskie Oko–Zakopane, przeznaczoną dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów, którzy korzystają z przejazdu bezpłatnie. Równolegle prowadzone jest postępowanie przetargowe na zakup kolejnych 16 pojazdów elektrycznych.
W 2025 r. e-busy TPN przewiozły 26 tys. 479 osób, w tym 3 tys. 909 busem przeznaczonym dla osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Od początku 2026 r. do końca lipca przewieziono 15 tys. 818 osób, w tym 2 tys. 169 busem dedykowanym osobom z niepełnosprawnościami i ich opiekunom.
Wrześniowy pilotaż ma pokazać, jak nowy podział transportu sprawdzi się w praktyce.
Spór o transport konny do Morskiego Oka
W sobotę na Palenicy Białczańskiej odbyła się pikieta przeciwników transportu konnego do Morskiego Oka. Aktywiści zarzucają wozakom przeciążanie i przemęczanie zwierząt oraz domagają się całkowitego zastąpienia fasiągów innym transportem.
Wozacy odpierają te zarzuty, podkreślając, że konie przechodzą regularne badania weterynaryjne, a ich praca jest ograniczona regulaminem Tatrzańskiego Parku Narodowego.