– Jest plan na postać, twarz. Dopiero zaczynamy, są szkice. Próbujemy – mówili uczestnicy akcji naszej reporterce.
Jak podkreślali, możliwość legalnego tworzenia graffiti w przestrzeni miasta jest dla nich szczególnie ważna.
– Nie w każdym miejscu pasują takie rzeczy. Ale to, że mamy w ogóle takie miejsce, jest świetną opcją. To może być sztuka. Jeżeli ktoś wyraża w ten sposób swoje emocje, to jest sztuka – mówił jeden z uczestników festiwalu.
Ściana, na której swoje umiejętności mogli zaprezentować tarnowscy grafficiarze, została przygotowana przez uczniów tarnowskiego plastyka. Farby zapewnił prywatny sponsor.
Organizatorzy podkreślają, że tworzenie miejsc przeznaczonych do legalnego graffiti może sprawić, że w Tarnowie będzie mniej przypadkowych napisów i rysunków będących aktami wandalizmu, a więcej prac, które można traktować jako sztukę uliczną.
– Jestem zaskoczony, bo jest kilka ścian, o których nawet nie wiedziałem. Przypadkiem gdzieś dojeżdżałem, parkowałem i zobaczyłem fantastyczne graffiti. Nie znam autorów, a te prace są naprawdę bardzo dobre. Myślę, że im więcej damy takim osobom przestrzeni, które sami im wskażemy, tym łatwiej będzie się z nimi dogadywać – mówił Jacek Adamczyk, dyrektor Centrum Dialogu.
Podczas tarnowskiego Street Art Festiwalu nie zabrakło również warsztatów dla najmłodszych. Dzieci mogły pobawić się kolorami i spróbować swoich sił w sztuce ulicznej.
Street Art Festiwal odbył się w skateparku przy ulicy Piłsudskiego, obok Pałacu Młodzieży. Organizatorem wydarzenia było Biuro Wystaw Artystycznych w Tarnowie.