Piątkowska i Sikorski spotkali się z dziennikarzami, a potem spacerowali po Nowej Hucie i rozmawiali z mieszkańcami.
Senator przekonywała, że zarządzanie prawie milionowym miastem wymaga szerokiej współpracy – zarówno z Radą Miasta Krakowa, jak i rządem.
– Dzisiaj potrzebujemy szerokiej współpracy i w ramach Rady Miasta Krakowa, która jest niezagrożona po stronie Koalicji Obywatelskiej, ale również dobrej współpracy z polskim rządem, ministrami, premierami – mówiła Piątkowska.
Jej zdaniem ma to szczególne znaczenie ze względu na niestabilną sytuację międzynarodową. Przypomniała, że bezpieczeństwo zajmuje ważne miejsce w jej programie wyborczym.
Piątkowska odniosła się również do wygranego w piątek procesu w trybie wyborczym z Łukaszem Gibałą. Sąd nakazał Gibale sprostowanie wypowiedzi dotyczącej współpracy z radnymi KO. Senator zapewniła, że radni Koalicji Obywatelskiej pozostają lojalni wobec niej.
Sikorski przekonywał, że stawka drugiej tury wyborów w Krakowie jest duża. Nawiązał do przegranego przez Gibałę procesu, a także do finansowania jego kampanii.
– To, że ktoś jest zamożny, to bardzo dobrze, ale to nie oznacza, że pieniądze powinny decydować o wyniku wyborów. O wyniku wyborów powinni decydować mieszkańcy, a nie rodzinne pieniądze – mówił szef MSZ.
Sikorski zaapelował też wprost o głosowanie na Piątkowską.
– Jak macie do wyboru kogoś, o kim sąd już stwierdził, że jest kłamcą lub mitomanem, i kogoś, kto jest beneficjentem bardzo szczodrze finansowanej kampanii, to ja proponuję głosować na osobę sprawdzoną, na osobę, która będzie zawsze działała w interesie Krakowa i jego mieszkańców, a nie w interesie finansjery – powiedział.
Druga tura przedterminowych wyborów prezydenta Krakowa odbędzie się 11 października. Zmierzą się w niej Łukasz Gibała, który w pierwszej turze zdobył 36,38 procent głosów, oraz Monika Piątkowska z wynikiem 29,91 procent.
Przedterminowe wybory są konsekwencją majowego referendum, w którym mieszkańcy odwołali z urzędu prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego.