- Strażnicy TPN, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, zabrali martwego niedźwiedzia do dalszych badań. Ocenią jego dokładny wiek, czy był wcześniej zidentyfikowany przez straż parku - relacjonował Roman Wieczorek, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji.
To już drugi niedźwiedź, który zginął pod kołami samochodu na terenie powiatu tatrzańskiego. Do pierwszego śmiertelnego potrącenia doszło dwa tygodnie temu na drodze powiatowej w pobliżu Doliny Kościeliskiej.
- Również wtedy niedźwiedź wybiegł przed najdeżdżający samochód. Tam zniszczenia były bardzo poważne. Były wycieki płynów, cały przód został zniszczony. Co najgorsze, niedźwiedź także nie przetrwał kolizji. Należy zwracać szczególną uwagę. W TPN jest wiele dzikiej zwierzyny, która może pojawić się na drogach. One przecinają ich naturalne tereny - dodaje Wieczorek.
W obu przypadkach kierowcy byli trzeźwi, a samochody były sprawne i odpowiednio przygotowane do jazdy.