Na początek zapytam o to, co się dzieje w Sejmie teraz. Konkretnie o projekty ustaw o kryptowalutach. Są cztery - rządowy, prezydencki, Konfederacji i pana partii. Dlaczego Polska 2050 przygotowuje ustawę w kontrze do swojego rządu?
- Mamy dzisiaj wojnę kryptowalutową, wojnę domową. Tutaj cierpią ludzie. Na rynku krypto mamy trzy miliony inwestorów. Projekt Polski 2050 jako jedyny może wejść w życie, bo projekty prezydencki i Konfederacji wybijają zęby KNF w walce z oszustami przez narzucanie długich obstrukcji w regulacji rynku. Nasz projekt obniża opłaty za nadzór, wprowadza mniej restrykcyjne przepisy wobec firm…
"PiS cofa państwo tą ustawą"
Jak rozumiem ten projekt Polski 2050 jest mniej restrykcyjny w podejściu do kryptowalut niż projekt rządowy?
- Mniej restrykcyjny pod względem możliwości blokowania stron podmiotów licencjonowanych. A także usuwa nadregulację Lex Cinkciarz – przepisy regulujące kantory internetowe. To powinno być w innej ustawie, którą planujemy złożyć.
Szymon Hołownia jakiś czas temu mówił o tym, że tutaj rząd robi cyrk, że to jest kwestia polityczna i że jak można się w czymś dogadać - mówił to w kontekście kryptowalut - to trzeba się dogadać. Tylko państwa projekt chyba nie nadąża za zmieniającą się rzeczywistością. Teraz nagle największymi przeciwnikami kryptowalut są ich dawni obrońcy, czyli PiS. PiS złożyło ustawę całkowicie zakazującą obrót kryptowalutami, czyli państwo wyszli naprzeciw oczekiwaniom Prawicy, a Prawica was zaszła od tyłu i oskrzydliła. Teraz co?
- Zupełnie nie. To projekt Jarosława Kaczyńskiego, który uważa, że kryptowaluty nie powinny istnieć. Oni zrobili coś niezrozumiałego. Obrót kryptowalutami ma być sankcjonowany karą pozbawienia wolności do lat 10.
No właśnie, a to przecież naprzeciwko ich oczekiwaniom ten państwa projekt miał wychodzić...
- Nie naprzeciwko ich oczekiwaniom. To ma bronić obywateli inwestujących w kryptowaluty. To musi być pod nadzorem KNF. Kryptowaluty są na całym świecie, niektóre firmy przyjmują płatność w kryptowalutach. Nie cofajmy się. PiS cofa państwo tą ustawą. Niektórzy koledzy z PiS byli zaskoczeni kierunkiem, w jakim partia chce iść. Wielu posłów PiS się temu sprzeciwia.
"Ustawa nie ma niczego wywracać, nie ma walić w rząd"
Wracając do państwa ustawy… Nie będzie kolejnych problemów w koalicji w związku z tym projektem? Tak jakby tych problemów do tej pory było mało. Niedawno pana partyjna szefowa Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wróciła do przylepienia Donaldowi Tuskowi łatki premiera od ciepłej wody w kranie, zarzucając mu, że od dwóch ponad lat rząd żadnej poważnej reformy nie przeprowadził.
- A przeprowadził? Chcemy być wyraziści, mówić o sprawach ludzi. To nie jest działanie wbrew rządowi. Jesteśmy odpowiedzianym koalicjantem, ale jesteśmy też odpowiedzialni za obywateli, którzy na nas głosowali. Ta ustawa nie ma niczego wywracać, nie ma walić w rząd. Ma pomóc rządowi uregulować to. Od prezydenta słyszeliśmy informację, że jest gotowy podpisać ustawę autorstwa Polski 2050.
Jeśli Koalicja nie poprze waszego projektu, to wy poprzecie koalicyjny, rządowy?
- Dwa razy prezydent to zawetował. Przesyłanie tego samego to tylko polityczna walka.
Zagłosujecie za czy przeciw?
- Będę głosował za tą ustawą. Trzeba regulować rynek kryptowalut. Byłoby nieodpowiedzialnie, gdybym głosował przeciwko. Uważam jednak, że wysyłanie znowu tej samej ustawy do prezydenta jest bezcelowe. Jeżeli nie uregulujemy tego, w lipcu nie będzie można rejestrować takich podmiotów w Polsce.
A propos jeszcze stosunków z koalicjantami. Czy podjął pan już decyzję, czy przyłoży pan rękę do ewentualnego odwołania prezydenta Krakowa i pójdzie głosować w referendum? Czy może jednak pan tego nie zrobi? Kiedy ostatnio rozmawialiśmy, to jeszcze pan nie był pewien.
- Mamy jeszcze czas.
Nie jest go dużo.
- To dużo czasu.
11 dni.
- Poczekajmy.
Hołownia pokrzywdzony?
Jest jeszcze jedna sprawa, która może trochę napsuć krwi w stosunkach Polski 2050 z koalicjantami. To jest sprawa ewentualnego, potencjalnego odebrania immunitetu Szymonowi Hołowni. Chodzi o podejrzenie, że marszałek Hołownia miał uzyskać dyplom na Collegium Humanum bez studiowania. Jeśli byłby taki wniosek, bo na razie go nie ma, to jak powinni zagłosować wasi koalicjanci? Część PiS, na przykład były premier Morawiecki, już zadeklarował głosowanie przeciwko temu odebraniu.
- Znam tę sprawę z relacji marszałka Hołowni. Nie ma żadnych podstaw, żeby twierdzić, że uzyskał dyplom. Nie uzyskał. Jakiekolwiek działanie w kierunku uchylenia immunitetu? Będziemy się temu sprzeciwiać. Zajmujemy się sprawą Szymona Hołowni, a to on jest pokrzywdzony. Słuchamy osoby z zarzutami, ale nikt nie zaprosił Szymona na przesłuchanie, żeby wyjaśnić okoliczności. Słuchamy człowieka z poważnymi zarzutami.
Czyli byłego rektora Collegium Humanum. Może w takim razie prawdą jest to, co wczoraj stwierdził Mateusz Morawiecki, że Donald Tusk próbuje szantażować Szymona Hołownię hakami związanymi z Collegium Humanum?
- Prokuratura powinna rozliczyć przekręty PiS, żeby był akt oskarżenia ws. pana Morawieckiego. Wszyscy słyszeliśmy, że w sprawie jest świadek koronny, który sypie wyjaśnieniami w postępowaniu. To właściciel marki Red is Bad. Gdzie jest tu uchylenie immunitetu? Akt oskarżenia dla Wosia? Gdzie są dalsze akty oskarżenia w Funduszu Sprawiedliwości?
Skoro pan już pozwolił sobie skrytykować polski system sprawiedliwości i skuteczność polskiego rządu, to ja pójdę dalej i zapytam o to, jak to możliwe, że podejrzewamy o popełnienie bardzo poważnych przestępstw Zbigniew Ziobro najpierw latami sobie mieszkał nad pięknym, modrym Dunajem, a teraz cieszy się amerykańską wolnością? Nie sądzi pan, że to jest obraz bezsilności polskiego państwa?
- Zbieg zbiegł do USA. Minister sprawiedliwości, który najdłużej piastował te funkcję, ucieka. To tchórzostwo. Zbigniewa Ziobro trzeba rozliczyć za Fundusz Sprawiedliwości. Polskie sądy są apolityczne. Są na to dowody. W sprawie pana Romanowskiego sąd nie zastosował tymczasowego aresztowania. W sprawie pana Mateckiego to sąd uchylił mu tymczasowy areszt. Ksiądz O.? Sąd uchylił tymczasowy areszt. To pokazuje, że w sprawach polityków sądy potrafią orzekać zgodnie z zasadami. Zbigniew Ziobro nie musi się obawiać procesu.
"Kiedyś zdobywało się paszport Polsatu, teraz paszport Republiki"
Tak, ale ja pytałem o skuteczność państwa polskiego. Swoją drogą, skoro już pan wspomniał o Marcinie Romanowskim, byłym wiceministrze sprawiedliwości, to ktoś ma pojęcie, gdzie on jest?
- Nie ma oficjalnych informacji. Myślę, że on jest nieco bliżej niż w USA.
Tajemniczo zabrzmiało, ale nic więcej pan nie powie?
- Nic więcej nie powiem. Kiedyś zdobywało się paszport Polsatu, teraz paszport Republiki. Jedna ze stacji TV pomaga w ucieczce ministrowi. Świat staje na głowie. Z polityka z wieloma zarzutami robi się korespondenta tej telewizji. Coś tu nie gra.
Chciałem jeszcze zapytać o Trybunał Konstytucyjny Bogdana Święczkowskiego, który orzekł wczoraj, że prezydent żadnego ślubowania od żadnego sędziego Trybunału przyjmować nie musi i w domyśle, że żadne europejskie trybunały nie będą niczego Polsce nakazywać, a sędziowie wybrani przez Sejm to sobie mogą posiedzieć w korytarzu, jak się im to podoba. Co teraz panie pośle?
- Skandaliczne orzeczenie TK pokazuje, jak upolityczniony został Trybunał. Tak samo ws. KRS. Osób zainteresowanych sprawą odwołuję do zdania odrębnego sędziego Wojciechowskiego.