Myśląc o wymianie opon, powinniśmy wziąć pod uwagę średnią dobową temperaturę powietrza. Temperatura graniczna to 7 stopni Celsjusza, mówimy o temperaturze średniej, jeżeli jest poniżej 7 stopni, to już można zmienić na zimowe
- podpowiada Grzegorz Walijewski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.
Ta średnia będzie coraz niższa i możemy coraz częściej spodziewać się porannych przymrozków, ale to nie oznacza, że lada dzień przyjdzie zima.
Na razie zimy nie widać. Po długim weekendzie również nie spodziewamy się znacznej zmiany pogody, będzie cały czas słonecznie, trochę śniegu spadnie w czwartek w Tatrach około 4 cm, ale tylko w Tatrach
- mówi synoptyk Kamil Walczak.
Większe zainteresowanie wymianą opon już jednak widać. W warsztatach praca wre, chociaż w poprzednich latach było większe zainteresowanie.
Jeśli chodzi o rezerwację terminów w warsztacie, bywało gorze. W tej chwili trzeba zarezerwować termin ok. półtora tygodnia wcześniej. Bywały okresy, gdzie mieliśmy rezerwacje prawie miesiąc do przodu, więc jeszcze nie ma tragedii
- przyznaje właściciel jednego z nich Marcus Gierak. Co oczywiste, gdy popsuje się pogoda, kolejki terminy wymiany opon znacząco się wydłużą.
Niestety w tym roku będzie tej drożej. Wymiana opon w samochodzie osobowym, w zależności od rozmiaru kół to około 150 zł. Ceny za wymianę opon poszły w górę o ok. 15-20 procent, za nowe opony trzeba zapłacić nawet 30 procent więcej, niż rok temu. Wzrost cen powoduje, że część kierowców decyduje się na opony całoroczne.