Ogień pojawił się jeszcze przed świtem, gdy wszyscy mieszkańcy spali. Trzech policjantów Oddziału Prewencji Policji w Krakowie przejeżdżając przez miejscowość Domiarki zauważyło łunę świetlną. Wkrótce okazało się, że dach oraz lewa strona stojącego przy drodze parterowego murowanego domu trawi ogień. Płomienie od komina przenosiły się na cały budynek, a sucha więźba dachowa tylko podsycała pożar.
Policjanci zatrzymali się i powiadomili straż pożarną. Na miejscu spotkali dwóch lokatorów i po krótkiej wymianie zdań weszli do płonącego budynku, aby ratować pozostałych. Jak się okazało, niewielki dom zamieszkiwały aż dwie rodziny. Policjanci ewakuowali sześć osób. Wszyscy lokatorzy byli w średnim wieku, nie wykazywali oznak zatrucia tlenkiem węgla, nie doszło też do oparzeń. W trosce o budynek i bezpieczeństwo jadących na miejsce zdarzenia strażaków policjantom udało się wynieść pięć butli z gazem. Butle te służyły do zasilania piecyków, którymi mieszkańcy dogrzewali pomieszczenia.