Elżbieta Filipiak – wdowa po zmarłym profesorze Januszu Filipiaku i właścicielka 20 procent akcji spółki – wystąpiła w programie „Ekstraklasa po godzinach”. Krytycznie oceniła działania głównego udziałowca Cracovii, amerykańskiego inwestora Roberta Platka.
Była prezes mówiła między innymi o problemach związanych z funkcjonowaniem organów spółki. Według niej kadencja Rady Nadzorczej miała wygasnąć w lipcu, a zarząd miał działać w składzie niezgodnym ze statutem. Zapowiedziała również skierowanie do sądu wniosku o ustanowienie kuratora i poinformowała o staraniach o zwołanie walnego zgromadzenia akcjonariuszy.
Filipiak krytycznie oceniła także kondycję finansową i politykę transferową klubu. Twierdziła, że Cracovia ma środki na funkcjonowanie jedynie do końca roku, a w klubowej kasie brakuje pieniędzy na inwestycje. Zarzuciła również obecnym władzom wyprzedaż najważniejszych zawodników.
Cracovia: władze klubu działają prawidłowo
W opublikowanym oświadczeniu Cracovia zdecydowanie odrzuca te zarzuty. Klub przekonuje, że Rada Nadzorcza funkcjonuje prawidłowo, a jej nowy skład został powołany na kolejną kadencję w marcu 2026 roku.
Władze „Pasów” zwracają także uwagę, że Elżbieta Filipiak była reprezentowana podczas tegorocznych walnych zgromadzeń akcjonariuszy i – według klubu – nie zgłaszała wówczas zastrzeżeń dotyczących funkcjonowania organów spółki.
Cracovia odnosi się również do zarzutów dotyczących zarządu. Jak wskazano w komunikacie, od 21 sierpnia w Krajowym Rejestrze Sądowym jako prezes zarządu widnieje Murat Çolak, który wcześniej pełnił obowiązki członka zarządu.
Klub zaprzecza także, jakoby znajdował się w trudnej sytuacji finansowej. Władze Cracovii zapewniają, że spółka jest bezpieczna finansowo, a potwierdzeniem tego mają być prowadzone obecnie działania transferowe i sprowadzanie nowych zawodników.
Robert Platek nie chce sprzedawać akcji
Elżbieta Filipiak w rozmowie z Canal+ zaapelowała do Roberta Platka o wycofanie się z inwestycji i zadeklarowała gotowość odkupienia jego 80-procentowego pakietu akcji. Argumentowała, że chce w ten sposób chronić dorobek swojego zmarłego męża i zapewnić klubowi stabilność.
Z odpowiedzi Cracovii wynika jednak, że większościowy udziałowiec nie zamierza sprzedawać jej swoich akcji. Klub określa jego stanowisko w tej sprawie jako jednoznaczne i ostateczne.
Cracovia odniosła się również do kwestii zwołania walnego zgromadzenia akcjonariuszy. Według klubu wniosek Elżbiety Filipiak wpłynął 27 sierpnia i jest obecnie analizowany. Władze spółki zaprzeczają tym samym, jakoby został zignorowany lub odrzucony.
Klub domaga się sprostowania
Cracovia uznaje wypowiedzi Elżbiety Filipiak w programie „Ekstraklasa po godzinach” za godzące w dobre imię spółki oraz jej większościowego akcjonariusza. Klub domaga się sprostowania informacji przedstawionych przez byłą prezes. Jeżeli do tego nie dojdzie, zapowiada podjęcie działań prawnych.
Spór pomiędzy współwłaścicielami Cracovii tym samym się zaostrza. Canal+ zapowiedział wcześniej, że w piątek wyemituje rozmowę z Robertem Platkiem, który będzie miał możliwość odniesienia się do zarzutów przedstawionych przez Elżbietę Filipiak.