Trwa zgłaszanie kandydatów w przedterminowych wyborach prezydenta Krakowa. W poniedziałek podpisy poparcia złożył w Miejskiej Komisji Wyborczej Jan Hoffman, jeden z inicjatorów referendum, które doprowadziło do odwołania Aleksandra Miszalskiego.
Aby kandydat mógł zostać zarejestrowany, jego komitet musi zebrać co najmniej 3 tysiące ważnych podpisów mieszkańców Krakowa.
Hoffman przyznaje, że ich zdobycie wymagało wielu tygodni pracy.
– W trudzie, w słońcu. Tak jak wcześniej w referendum, w mrozie i deszczu, niestrudzenie zbieraliśmy podpisy przez ostatnie tygodnie. Mamy to, co chcieliśmy. Dziękujemy wszystkim mieszkańcom Krakowa zaangażowanym w procedurę zbierania podpisów, wolontariuszom, którzy nam pomagali, osobom, które przychodziły do biura i przynosiły listy z podpisami – mówi Jan Hoffman.
Podpisy w Miejskiej Komisji Wyborczej złożyli już między innymi Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości oraz Aleksandra Owca z partii Razem.
Dokumenty przekazał także krakowski radny Łukasz Gibała. W jego przypadku okazało się jednak, że ponad połowa złożonych podpisów była nieważna. Sztab Gibały rozpoczął akcję zbierania dodatkowych podpisów, aby uzyskać liczbę wymaganą do rejestracji kandydatury.
Termin zgłaszania kandydatów upływa w czwartek.