Pomysł połączenia miasta Tarnowa i gminy wiejskiej Tarnów pojawia się od lat. Do tej pory mówili o nim przede wszystkim prezydenci miasta. Teraz do rad obu samorządów trafiła formalna petycja.
Jej autorem jest Andrzej Olejnik, prezes tarnowskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół – Świat Pracy” i mieszkaniec gminy Tarnów. Wnioskuje o powołanie w obu radach komisji, które miałyby przygotować kompleksową analizę oraz koncepcję ewentualnego połączenia samorządów.
Chodzi o to, aby radni w gminie i mieście zrobili analizę, co się opłaca. Czy ewentualne połączenie tych dwóch organizmów da korzyści, czy nic nie zmieni? Czy będzie impulsem do dalszego rozwoju? Czy inwestorzy zainteresują się powiększeniem tego obszaru?
- tłumaczy Olejnik.
I podkreśla, że złożenie petycji ma przede wszystkim doprowadzić do formalnej dyskusji o pomyśle.
– Petycja musi być rozpatrzona, więc jeżeli będzie analizowana, to jest już moment na dialog. Liczę, że to formalne zgłoszenie uruchomi proces dalszych konsultacji – dodaje.
Prezydent Tarnowa: połączenie byłoby korzystne
Prezydent Tarnowa Jakub Kwaśny od dawna opowiada się za połączeniem miasta z gminą, zaznaczając jednak, że musiałoby się ono odbyć za zgodą sąsiedniego samorządu i jego mieszkańców.
Takie zgodne połączenie byłoby z korzyścią dla wszystkich, dla mieszkańców miasta i gminy. Zgodne połączenie przynosi bonus w postaci 100 milionów złotych od rządu. Ale to jest także realizacja wielu wspólnych zadań
- przekonuje Kwaśny.
Prezydent przyznaje jednocześnie, że część mieszkańców gminy sprzeciwia się temu pomysłowi:
– Wiem, że jest opór ze strony części mieszkańców gminy i to w jakiś sposób też szanuję. Bycie „gminą obwarzankową” ma wiele plusów, tylko czasami może się to dziać w sposób nierównoważony. Wspólny rozwój miasta i gminy byłby szybszy.
Kwaśny uważa, że problem wykracza poza sam Tarnów i jego sąsiadów. Jego zdaniem w Polsce potrzebna jest systemowa reforma administracji samorządowej.
Wójt: „Odgrzewany kotlet”
Stanowiska w sprawie połączenia samorządów nie zmienia wójt gminy Tarnów Grzegorz Kozioł. Pomysł ocenia krytycznie, a jego ponowne pojawienie się wiąże ze zbliżającą się kampanią wyborczą.
Widocznie rozpoczyna się już kampania wyborcza, ponieważ temat jest odgrzewany nie pierwszy raz. Myślę, że jeżeli ktoś będzie chciał w kampanii wyborczej przedstawić jakieś efekty pracy, a ich może nie być wiele, to taki temat zastępczy, odgrzewany kotlet, nie wiem, czy wszystkim zasmakuje
– mówi Kozioł.
Zapewnia jednak, że petycja skierowana do przewodniczącej Rady Gminy zostanie przekazana wszystkim radnym, którzy będą mogli zająć stanowisko w sprawie powołania komisji.
Najpierw analiza, później decyzja
Inicjatywę Andrzeja Olejnika wspiera Ryszard Nejman, dyrektor Izby Przemysłowo-Handlowej i członek PTG „Sokół – Świat Pracy” w Tarnowie. Jego zdaniem podstawowym problemem w trwającym od lat sporze jest brak szczegółowej analizy skutków ewentualnego połączenia.
Nie mamy argumentów ani za, ani przeciw
- podkreśla Nejman.
Jego zdaniem dopiero dane dotyczące między innymi finansów, usług publicznych i możliwości rozwoju powinny być podstawą dalszej dyskusji i decyzji.
Jako przykład wskazuje Zieloną Górę, która w 2015 roku połączyła się z otaczającą ją gminą wiejską:
– Tam najwięcej środków w budżecie zostało przeznaczonych na tereny nowo przyłączone, żeby jak najlepiej zintegrować je z częścią miejską, żeby ci mieszkańcy nie czuli się pomijani. Trzeba pamiętać, że miasto Tarnów ma większe dochody niż gmina, na czym dotychczasowe tereny gminy mogłyby zyskać – mówi Ryszard Nejman.