Nie może być tak, że ktoś przyjeżdża sobie z innej części naszego państwa i będzie nam tu mówił w Małopolsce, jak my mamy żyć i funkcjonować. Nie ma zgody państwa na to, żeby ktoś łamał prawo w imię budowania własnych zasięgów i popularności. Nie może być tak, że ktoś kupuje sobie coś, co przypomina mundur, pisze sobie "inspekcja" na plecach, a następnie zastrasza ludzi, wdziera się im do domu, nagrywa, a wręcz terroryzuje
- mówi Krzysztof Jan KIęczar.
Wojewoda zapowiedział także, że zwróci się do premiera o uregulowanie zasad używania nazw „inspekcja” i „inspektorat”. Jego zdaniem powinny być one zastrzeżone dla instytucji państwowych, ponieważ mogą sugerować, że organizacja społeczna ma uprawnienia państwowej służby.