Starostwo Powiatowe w Zakopanem poinformowało, że po spotkaniu dotyczącym przyszłości przewozów do Morskiego Oka w przestrzeni publicznej pojawiła się – jak określono w oświadczeniu – „fala hejtu, agresji i personalnych ataków” wymierzonych między innymi w starostę tatrzańskiego Andrzeja Skupnia.
Samorząd zarzuca przedstawicielom Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt i ich zwolennikom, że dyskusja o transporcie konnym została zastąpiona „medialnym widowiskiem” i osobistymi atakami. Starostwo podkreśla jednocześnie, że decyzje dotyczące przewozów podejmowane są zgodnie z prawem i w granicach kompetencji samorządu.
– Konstruktywny dialog jest możliwy tylko w warunkach wzajemnego szacunku i poszanowania prawa. Na agresję i wulgarność w przestrzeni publicznej zgody nie ma i nie będzie – napisano w oświadczeniu.
Starostwo zapowiada kroki prawne
Władze powiatu poinformowały również o zabezpieczaniu publikacji oraz materiałów zamieszczanych w mediach społecznościowych przez DIOZ, przedstawicieli organizacji i komentujących użytkowników. Materiały mają być analizowane przez prawników.
Starostwo zapowiada, że wobec autorów treści, które mogą nosić znamiona zniesławienia, znieważenia funkcjonariusza publicznego lub nawoływania do przemocy, mogą zostać podjęte działania na drodze karnej i cywilnej.
Samorząd broni także rozwiązania przygotowywanego wspólnie z Tatrzańskim Parkiem Narodowym. Od 1 września ma ruszyć pilotaż, w ramach którego wozy konne będą dojeżdżały tylko do Wodogrzmotów Mickiewicza. Dalsza część trasy ma być obsługiwana przez pojazdy elektryczne. Zdaniem władz powiatu skrócenie trasy o ponad połowę znacząco zmniejszy obciążenie koni.
Organizacje prozwierzęce nie akceptują jednak takiego rozwiązania. Domagają się całkowitego wycofania koni z przewozu turystów na tej trasie.
W sobotę kolejny protest na drodze do Morskiego Oka
Spór zaostrzył się po spotkaniu, które odbyło się 19 sierpnia w Starostwie Powiatowym w Zakopanem. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele samorządu, Tatrzańskiego Parku Narodowego, organizacji prozwierzęcych oraz firmy oferującej pojazdy elektryczne. Porozumienia nie osiągnięto.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiedział również starania o uruchomienie własnych przewozów elektrycznymi fasiągami. Dochody z takiej działalności miałyby być przeznaczane na ochronę zwierząt i środowiska.
Kolejna pikieta przeciwników transportu konnego odbędzie się w sobotę, 22 sierpnia, na drodze do Morskiego Oka. Fiakrzy zapowiadają, że tego dnia będą normalnie pracować. Zaapelowali jednocześnie do uczestników protestu o zachowanie spokoju i niepłoszenie zwierząt.
– Zatrzymajcie te przeraźliwe wrzaski i wymachiwanie rękami przed pyskami zwierząt. Nie doprowadźcie swoją nieodpowiedzialnością do tragedii na szlaku – napisali wozacy.
Od 1 września, zgodnie z ustaleniami zapisanymi w liście intencyjnym z lutego 2025 roku, ma rozpocząć się pilotaż skróconej trasy zaprzęgów. Organizacje prozwierzęce zapowiadają jednak, że będą nadal domagały się całkowitego odejścia od transportu konnego do Morskiego Oka.