Nową nawierzchnię zyska w sumie kilkanaście uszkodzonych odcinków jezdni oraz chodników.
- Wykonawca ma czas na zakończenie prac do końca września. Tych prac jest bardzo dużo, niektóre są bardzo duże - informuje prezydent Ludomir Handzel.
Mieszkańcy przyznają, że miesiące objazdów mocno dały im się we znaki, ale cel uświęca środki.
- Uważam, że trzeba pewne rzeczy przecierpiać, żeby później być zadowolonym. Myślę, że to dobra inwestycja. Bardzo ładnie to wszystko wygląda. Będzie można w końcu stąd dojechać do Krakowa, do innych miast szybko i sprawnie - podkreślają.
Zmodernizowany odcinek torów w Nowym Sączu to ważny element nowej trasy Podłęże-Piekiełko. Cała inwestycja ma być gotowa za pięć lat. Skróci ona czas przejazdu pociągiem z Nowego Sącza do Krakowa do 50 minut.