– Zatrzymajcie te przeraźliwe wrzaski i wymachiwanie rękami przed pyskami zwierząt. Nie doprowadźcie swoją nieodpowiedzialnością do tragedii na szlaku – napisali fiakrzy w oświadczeniu.
W sobotę na drodze do Morskiego Oka ma odbyć się kolejna pikieta przeciwników transportu konnego. Organizacje prozwierzęce domagają się całkowitego wycofania zaprzęgów z trasy. Fiakrzy podkreślają natomiast, że podczas protestu najważniejsze powinno być bezpieczeństwo zwierząt i osób znajdujących się na szlaku.
Spór o przyszłość transportu do Morskiego Oka
Apel pojawia się dzień po spotkaniu w starostwie tatrzańskim, które nie przyniosło porozumienia w sprawie przyszłości przewozów do Morskiego Oka. W rozmowach uczestniczyli przedstawiciele samorządu, Tatrzańskiego Parku Narodowego, firmy oferującej pojazdy elektryczne oraz organizacji prozwierzęcych.
Samorząd i TPN chcą pozostawienia transportu konnego, ale na skróconej trasie do Wodogrzmotów Mickiewicza, oraz dalszego rozwijania przewozów elektrycznych. Organizacje prozwierzęce stoją na stanowisku, że konie powinny zostać całkowicie wycofane z przewozu turystów.
Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt zapowiada również uruchomienie własnej działalności przewozowej i starania o dopuszczenie do trasy elektrycznych fasiągów. Ewentualne dochody z przewozów organizacja chciałaby przeznaczać na ochronę zwierząt i środowiska.
Od września zaprzęgi mają jeździć krócej
Tatrzański Park Narodowy realizuje ustalenia zapisane w liście intencyjnym z lutego 2025 roku. Zgodnie z nimi od 1 września ma ruszyć pilotaż nowej organizacji przewozów. Trasa zaprzęgów konnych ma zostać skrócona do Wodogrzmotów Mickiewicza, a na dalszym odcinku mają być rozwijane przewozy pojazdami elektrycznymi.
Organizacje prozwierzęce nie akceptują tego rozwiązania i zapowiadają dalsze protesty. Najbliższy odbędzie się w sobotę na drodze do Morskiego Oka.