Zimny prysznic i mistrzowska reakcja
Trzecia partia starcia z Portugalią rozpoczęła się od bardzo niepokojącego zacięcia. Tablica wyników szybko i bezlitośnie wskazała stan 0:6, a płynna gra polskiej drużyny całkowicie zniknęła. W takich kryzysowych momentach hartuje się jednak zespół. Mozolne odrabianie strat, agresywna postawa w bloku i pełne zaufanie do taktyki trenera pozwoliły odwrócić losy seta. Zwycięstwo 25:23 uratowało drużynę przed stratą energii na kolejne partie, ale ten kilkuminutowy paraliż sztab szkoleniowy z pewnością potraktuje jako najpoważniejsze ostrzeżenie. W ćwierćfinale rywalki z najwyższej półki po prostu nie wybaczą rozdawania darmowych punktów.
Morderczy maraton rywalek z Holandii Kolejną przeszkodą na drodze do strefy medalowej będzie doświadczona reprezentacja Holandii. „Oranje” mają za sobą zupełnie inną, niezwykle wyczerpującą drogę przez 1/8 finału. Ich mecz ze Słowenią zamienił się w huśtawkę nastrojów, w której absolutna dominacja przeplatała się z oddawaniem inicjatywy przeciwniczkom. Holenderki zdołały uciec rywalkom dopiero w tie-breaku (wygrywając go 15:9). To mordercze pięciosetowe starcie udowodniło ich ogromną siłę ognia w ataku, ale jednocześnie obnażyło problemy z utrzymaniem pełnej koncentracji.
Kierunek Stambuł i gra o najwyższą stawkę
Kierunek Stambuł i gra o najwyższą stawkę Czwartkowy mecz w Stambule to dla polskich siatkarek najważniejszy dotychczasowy sprawdzian. Nasza reprezentacja przystąpi do niego jako drużyna imponująca, wciąż niepokonana w całym turnieju. Przewaga fizycznej świeżości po szybszym zamknięciu swojego spotkania leży po stronie Biało-Czerwonych. Aby jednak zdominować Holenderki, od pierwszego gwizdka sędziego konieczna będzie żelazna dyscyplina taktyczna. Droga do upragnionego półfinału jest szeroko otwarta, a trudna lekcja odrobiona w trzecim secie przeciwko Portugalii może okazać się fundamentem do zwycięstwa w nadchodzącej, siatkarskiej bitwie.