-
Kraków otworzył pierwsze w Polsce samorządowe Centrum Pomocy Dzieciom, oparte na europejskim modelu Barnahus, zapewniające kompleksowe wsparcie psychologiczne, prawne i terapeutyczne najmłodszym ofiarom przemocy.
-
Według danych MOPS tylko w 2024 roku Niebieską Kartą objęto 1351 dzieci, a grupy diagnostyczno-pomocowe wciąż pracują z setkami rodzin doświadczających przemocy.
-
Przedstawicielki MOPS podkreślają, że centrum wprowadza nową jakość – interdyscyplinarną współpracę specjalistów skupionych wyłącznie na potrzebach dziecka.
-
Psycholog Adrian Drdzeń zaznacza, że rozpoznawanie przemocy wymaga uważności na nietypowe obrażenia i słowa dzieci, a reakcja dorosłych daje im poczucie, że nie są winne krzywdzie.
-
Ekspert wskazuje, że najczęstsze formy przemocy wobec dzieci to wykorzystanie seksualne i przemoc rówieśnicza, a skuteczna walka z nimi wymaga społecznej odpowiedzialności, odwagi reagowania i pracy także ze sprawcami.
- A
- A
- A
Nowe Centrum Pomocy Dzieciom w Krakowie – pierwsza samorządowa placówka w Polsce
W Krakowie rozpoczęło działalność Centrum Pomocy Dzieciom pokrzywdzonym przestępstwem i przemocą. To pierwsza w Polsce placówka samorządowa stworzona w oparciu o model „Barnahus” – rozwiązanie z powodzeniem funkcjonujące w wielu krajach Europy. Dotąd podobne ośrodki prowadziły wyłącznie organizacje pozarządowe.Bezpieczne miejsce dla dzieci
Centrum ma zapewniać najmłodszym kompleksową pomoc – od wsparcia psychologicznego i terapeutycznego, przez pomoc prawną, aż po przygotowanie do procedur sądowych. W placówce pracują wspólnie psycholodzy, psychoterapeuci, pedagodzy, prawnicy i pracownicy socjalni, a każde dziecko otoczone jest opieką case managera. – Dziecko jest w centrum naszego działania i jego potrzeby są dla nas najważniejsze – podkreśla w programie O Tym Się Mówi Ewa Kozaczka-Leżucha z MOPS w Krakowie.
Skala problemu wciąż duża
Według danych MOPS tylko w 2024 roku Niebieską Kartą objęto 1351 dzieci z 876 rodzin. – Prawdziwa skala przemocy domowej wobec dzieci nie jest znana, mówimy o szarej strefie, która dzieje się za zamkniętymi drzwiami – zaznacza Paulina Gutek. W 2025 roku grupy diagnostyczno-pomocowe udzieliły wsparcia ponad 1200 dzieciom.
Grupy diagnostyczno-pomocowe i system wsparcia
Grupy powoływane przez Zespół Interdyscyplinarny ds. Przeciwdziałania Przemocy Domowej zajmują się diagnozą sytuacji rodzin i pomocą do momentu ustania przemocy. – Poznanie sytuacji rodziny z wielu perspektyw pomaga stwierdzić, czy faktycznie do przemocy dochodzi, a jeśli tak – podjąć działania pomocowe – tłumaczy Gutek.
Nowa jakość – interdyscyplinarność i współpraca
Otwarcie Centrum Pomocy Dzieciom ma być odpowiedzią na te wyzwania. – Centrum opiera się na modelu zintegrowanej pomocy, gdzie wszyscy specjaliści współdziałają na rzecz dobra dziecka – wyjaśnia Kozaczka-Leżucha. Z oferty mogą korzystać także rodzice niekrzywdzący, którzy potrzebują wsparcia w tworzeniu dziecku bezpiecznych warunków.
Edukacja i uwrażliwianie społeczeństwa
Otwarciu Centrum towarzyszy dwudniowa konferencja „Nie bój się widzieć”, poświęcona przemocy wobec dzieci. – Konferencja ma wymiar edukacyjny i integracyjny – chcemy wiedzieć, jak skutecznie rozpoznawać i pomagać dzieciom krzywdzonym – mówi Gutek. To także przypomnienie o wspólnej odpowiedzialności rodziców, nauczycieli, lekarzy i wszystkich instytucji.
Przemoc wobec dzieci – potrzebna jest społeczna odpowiedzialność
Przemoc domowa, w tym przemoc wobec dzieci, w Polsce występuje bardzo często. Choć prawo zostało znowelizowane, eksperci podkreślają, że walka o dobro najmłodszych wymaga także społecznej odpowiedzialności i przełamywania utrwalonych w kulturze schematów. O tym mówił w popołudniowej audycji Radia Kraków Co Niesie Dzień psycholog Adrian Drdzeń, członek stowarzyszenia Moc Wsparcia.
Jak rozpoznać dziecko krzywdzone?
Znakiem ostrzegawczym mogą być nietypowe obrażenia. – Siniaki na kolanach czy łokciach są normalne, ale każde inne miejsce powinno nas zastanowić – tłumaczył psycholog. Dodał, że uważności wymagają także słowa dzieci, które mogą sygnalizować próbę ujawnienia przemocy.
Drdzeń podkreślił, że w takich sytuacjach ważne jest, by nie obiecywać dziecku zachowania tajemnicy, bo najczęściej „ktoś ze świata dorosłych zamknął dziecko taką tajemnicą”. Trzeba dziecko wysłuchać i podkreślić, że to, co się wydarzyło, nie jest jego winą.
Dlaczego dorośli krzywdzą dzieci?
– Sięgamy po wzorce, które znamy – często z własnych rodzin – wskazał psycholog. W polskiej kulturze wciąż obecne jest przyzwolenie na klapsy czy krzyk. Badania pokazują, że aż 80 procent Polaków akceptuje krzyk jako metodę wychowawczą, choć – jak zaznaczył Drdzeń – krzyk nie jest metodą wychowawczą, tylko formą przemocy.
Najczęstsze formy przemocy
W doświadczeniu gościa Radia Kraków najczęściej spotykanym zjawiskiem jest wykorzystanie seksualne dzieci. – To zjawisko istnieje bardzo długo i jest obecne obok nas, choć rzadko o nim mówimy – mówił. Podkreślił, że statystycznie nawet co drugie dziecko w klasie mogło doświadczyć jakiejś formy wykorzystania, fizycznej lub bez kontaktu. Wskazał też na rosnącą skalę przemocy rówieśniczej, która przenosi się do świata nowych technologii i często jest bagatelizowana.
Przemoc rówieśnicza to też komunikacja
Odnosząc się do przemocy stosowanej przez dzieci wobec innych, Drdzeń zaznaczył, że nie można sprowadzać tego do prostego osądu „zły czy niegrzeczny”. – To nadal sposób komunikacji dziecka, choć krzywdzący – pytanie brzmi, co w jego świecie sprawiło, że wybrało taki sposób budowania relacji – wyjaśniał.
Odpowiedzialność społeczna i zmiany systemowe
Zdaniem psychologa Polska potrzebuje nie tylko procedur, ale i ludzi, którzy będą je uruchamiać. – Musimy odrzucić myślenie, że przemoc domowa to prywatna sprawa – zaznaczył. Wskazał, że ochrona dzieci wymaga reakcji z zewnątrz, a także działań wobec sprawców, bo sama separacja od ofiary nie zmienia schematów zachowań. – Procedury to za mało – potrzebna jest wrażliwość i gotowość do reakcji – podsumował.
Komentarze (0)
Najnowsze
-
21:57
Wesele po krakowsku w Wygiełzowie. „Odpust pod Czerwoną Jarzębiną” już w niedzielę
-
21:37
Michał Drewnicki: receptą na korki jest sprawny transport publiczny
-
21:32
Starosta limanowski nie został odwołany
-
21:18
Waldemar Żurek w Nowym Sączu: Scenariusz zmian w Trybunale Konstytucyjnym jest gotowy
-
20:21
Kandydatka Lewicy o krakowskiej gospodarce: "Pole do poprawy jest spore"
-
20:05
„Kraków nie potrzebuje rewolucji”. Prof. Janusz Majcherek o przyszłości miasta
-
20:00
Kolizja czterech samochodów w Andrychowie
-
19:47
Lekcje Andrzeja Wajdy. Romantyzm i „Pan Tadeusz” odc. 8
-
19:46
Jacek Bednarz odchodzi z Niecieczy
-
19:40
Wisła zwycięża z wymagającym rywalem
-
19:33
Podejrzana paczka w Żurowej. Badania wykazały promieniowanie
-
19:17
Kajakowy PŚ: Michał Pasiut na 10. miejscu, nie poszło Klaudii Zwolińskiej
-
19:09
26. edycja Międzynarodowego Festiwalu Młodzi Artyści w Krakowie
-
17:41
Głuchowski po decyzji władz województwa i ministry kultury: „Mam prawo do rzetelnej oceny, a nie do kopa w tyłek”
-
17:20
Tramwaje do Mistrzejowic nie pojadą 15 września. Znamy kolejną datę otwarcia nowej linii
-
17:15
Kolizja trzech aut na węźle Bieżanów. Były spore utrudnienia
-
10:45
Kraków prof. Agnieszki Chłosty-Sikorskiej - Służba zdrowia - odc. 13 - Narutowicz – szpital nowoczesnego Krakowa
-
15:05
Białaczka, z którą można żyć