Jak podkreśla hydrogeolog Małgorzata Woźnicka, wskaźniki stężeń poszczególnych pierwiastków wciąż rosną, dlatego wody, która pojawia się w zalewiskach lub sama wypływa w kilku punktach nie wolno wykorzystywać do celów spożywczych, a nawet podlewać nimi upraw. W przypadku studni - wodę należy koniecznie przebadać.
Naturalnie siarczany pewnie w tym rejonie miałyby stężenia kilkadziesiąt miligramów na litr, a teraz odnotowujemy w niektórych miejscach powyżej dwóch tysięcy, a w jednym otworze nawet powyżej czterech tysięcy. Na pewno nie jest to woda, która służy zdrowotności, tylko wręcz przeciwnie - z pewnością nie powinna być ona spożywana
- zaznacza Małgorzata Woźnicka, hydrogeolog z Państwowego Instytutu Geologicznego.
Państwowa Służba Geologiczna bada na bieżąco ilość i jakość wód podziemnych w rejonie olkuskim. Cały czas specjaliści odnotowują zdecydowany wzrost stężeń występujących pierwiastków w punktach kontrolnych. To nie tylko siarczany, ale też np. metale i inne minerały:
Tu w rejonie Olkusza mamy metale, bo była to eksploatacja rud cynku i ołowiu. I mamy minerały siarczkowe, czyli pojawiają się obecnie siarczany i to jest takie największe na teraz zagrożenie, które monitorujemy i badamy. Poza siarczanami występuje cynk, ale także mangan, magnez czy nikiel, który również się pojawia w wartościach przekraczających oraz kadm, ale to już w mniejszym stopniu, choć też w jednym punkcie pojawia się nieco powyżej normy
- wymienia hydrogeolog.
Jednocześnie Państwowa Służba Geologiczna podkreśla, że zanieczyszczona woda o złej jakości została stwierdzona w sześciu punktach kontrolnych spośród kilkunastu badanych. Są to punkty zlokalizowane na kierunku przepływu wód od wyrobisk górniczych na zachód. Duże zanieczyszczenia są odnotowywane m.in. na wypływie ze sztolni Czartoryjskiej oraz w samowypływach w miejscowości Laski.
Hydrogeolog wyjaśnia, że jakość wody podziemnej jest warunkowana tym, w jakich utworach występuje np. w piaskach lub skałach węglanowych(wapienie oraz dolomity). W skałach litych woda krąży szczelinami nasycając się minerałami. W momencie funkcjonowania kopalni woda podziemna była odpompowywana, by udostępnić złoże do eksploatacji. W rejonie olkuskim proces ten sięga nawet ponad 100 lat. Podczas podziemnego mechanicznego obniżenia lustra wody powstaje strefa napowietrzenia. Minerały, które występują pod ziemią zaczynają wtedy funkcjonować w warunkach tlenowych. Zachodzą przemiany chemiczne. W momencie likwidacji kopalni i wyłączenia pomp, utlenione pierwiastki są wypłukiwane wodą, która z powrotem nachodzi. Stąd gwałtowny spadek jej jakości.