- Przekazaliśmy wójtowi faksymile aktu lokacyjnego, wykonaną na koziej skórze jak za dawnych czasów. Pieczęć została odbita w wosku pochodzącym od pszczelarzy z tego regionu. Warto pamiętać, że to jest niemalże cud, bo 70 procent naszych dokumentów zostało zniszczonych podczas potopu, drugiej wojny światowej. A ten akt ocalał – podkreśla Jakub Rosiek z Fundacji Inspirato Lacus.
Gródek nad Dunajcem jest ściśle związany chociażby z postacią Zawiszy Czarnego. Do dziś na tzw. Małpiej Wyspie na jeziorze znajdują się ruiny zamku, który należał właśnie do tego słynnego polskiego rycerza. Z regionem tym splotły się również losy innych wielkich postaci, takich jak hetman Jan Tarnowski, królowa Marysieńka czy święta Kinga.
Wielu turystom i wczasowiczom trudno uwierzyć, że ta popularna miejscowość wypoczynkowa ma aż tak sędziwy wiek. Jak się okazuje, o dawnych dziejach Gródka nie wiedzą zbyt wiele także sami mieszkańcy.
- Nie znaliśmy tej historii, trzeba ją przypominać, bo jest bardzo ciekawa.To ogromne zaskoczenie. Mamy nie tylko jezioro, ale też taką przeszłość - mówili mieszkańcy.