Tempo rozwoju zaskoczyło nawet samorząd. Jak mówi Radiu Kraków wójt Skrzyszowa Marcin Kiwior, jednym z głównych powodów zainteresowania gminą jest łatwość rozpoczęcia budowy domu. Cały jej teren jest objęty planami zagospodarowania, dzięki czemu inwestorzy nie muszą długo czekać na formalności.
– Ponieważ mamy sto procent gminy pokryte planem, te tereny nie tracą na ważności. Nie trzeba występować o warunki zabudowy i czekać nie wiadomo jak długo. Można uzyskać wypis i wyrys i od razu rozpocząć przygotowania do budowy – mówi Marcin Kiwior.
Atutem Skrzyszowa jest również położenie i dobry dojazd, między innymi w kierunku Krakowa. W ostatnich miesiącach gmina przyciąga także osoby pracujące zdalnie.
– Spora grupa osób z Krakowa ostatnio się u nas osiedliła. Pracują zdalnie. Wieś ma dziś sporo do zaoferowania mieszkańcom, dlatego coraz więcej osób wybiera takie warunki do życia – przyznaje wójt.
Zdecydowaną większość nowych mieszkańców stanowią rodziny i bliscy osób już mieszkających w gminie. Około 10 procent – według szacunków samorządu – to osoby wyprowadzające się z Tarnowa. Coraz częściej pojawiają się jednak również mieszkańcy Krakowa, Rzeszowa czy Mielca.
Większa liczba mieszkańców oznacza także wyższe wpływy z podatków. Gmina przewiduje, że w kolejnych latach mogą one wzrosnąć nawet o kilka milionów złotych.
Rosnąca liczba ludności stawia jednak przed samorządem nowe wyzwania. Już dziś mocno zapełnione są szkoły, przedszkola i żłobki. W odpowiedzi na rosnące potrzeby gmina planuje budowę przedszkola w Pogórskiej Woli, a od jesieni mają rozpocząć działalność nowe oddziały w żłobku w Skrzyszowie.