Jednym z największych atutów wydarzenia od lat pozostaje wysoki poziom artystyczny, ale równie ważna jest jego wyjątkowa lokalizacja. Plenerowa scena położona wśród lasów, z widokiem na Beskid Sądecki i Beskid Niski, tworzy niepowtarzalną oprawę dla koncertu.
Uczestnicy podkreślali zarówno atmosferę wydarzenia, jak i jego oryginalny charakter.
– Jestem tutaj już siódmy raz. Co roku z wielką chęcią przyjeżdżam. Jest bardzo ciekawy program artystyczny i świetna atmosfera. Jak widać, niektórzy są poprzebierani za Romea, inni za Julię – mówił jeden z uczestników.
– Jesteśmy z różnych części Polski. Spotykamy się tutaj co roku. Za każdym razem jest inny motyw przewodni, a wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach – dodawali inni.
Nie brakowało również zachwytów nad miejscem koncertu.
– Warto tu być. Taka scena i taka wieża na górze to naprawdę ogromne przeżycie – podkreślali uczestnicy.
Dyrektorem artystycznym wydarzenia tradycyjnie był Wiesław Prządka, a koncert poprowadził Artur Andrus. Na scenie wystąpili m.in. Kasia Moś i Kamil Bednarek.