Termin wyborów wyznacza premier. Powinny odbyć się w ciągu 90 dni od ogłoszenia wyników referendum. Szef rządu zaznaczył, że złożone zostały złożone protesty dotyczące przebiegu referendum, sądy będą je rozstrzygać i w związku z tym termin wyborów „może się lekko przesunąć”. Zapowiedział, że prawdopodobnie będzie to druga połowa września. "Proszę to wziąć w nawias, bo to nie jest decyzja jeszcze" - zaznaczył premier.